<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do eredaktor.pl - dziennikarstwo internetowe</title>
	<atom:link href="http://eredaktor.pl/comments/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://eredaktor.pl</link>
	<description>Dziennikarstwo internetowe - rozważania teoretyczne, warsztat, porady, media internetowe, badania, reklama internetowa.</description>
	<lastBuildDate>Sun, 05 Feb 2012 11:20:01 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.3.1</generator>
	<item>
		<title>Skomentuj Na sprawie ACTA wielu chce wypłynąć… i oszukać!, którego autorem jest Joanna Wilgucka na Facebooku</title>
		<link>http://eredaktor.pl/rozmaitosci/na-acta-wielu-chce-wyplynac-i-oszukac/comment-page-1/#comment-754</link>
		<dc:creator>Joanna Wilgucka na Facebooku</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 05 Feb 2012 11:20:01 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://eredaktor.pl/?p=1056#comment-754</guid>
		<description>Dziennikarz powinien być niczym naukowiec. Nie możemy rzucać się na pierwszą lepszą sensację, bo możemy sprzedać ładnie opakowane odchody - bardzo trafne:D</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Dziennikarz powinien być niczym naukowiec. Nie możemy rzucać się na pierwszą lepszą sensację, bo możemy sprzedać ładnie opakowane odchody &#8211; bardzo trafne:D</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Skomentuj Typologia blogów &#8211; część 1. Fryzjerzy, kowale i inni blogerzy, którego autorem jest Typologia blogów – część 2. Czynniki klasyfikacyjne &#124; eredaktor.pl - dziennikarstwo internetowe</title>
		<link>http://eredaktor.pl/teoria/typologia-blogow-czesc-1-fryzjerzy-kowale-i-inni-blogerzy/comment-page-1/#comment-733</link>
		<dc:creator>Typologia blogów – część 2. Czynniki klasyfikacyjne &#124; eredaktor.pl - dziennikarstwo internetowe</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 28 Jan 2012 15:12:19 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://eredaktor.pl/?p=1034#comment-733</guid>
		<description>[...] pierwszej części przedstawiłem Wam ciekawą typologię blogów biznesowych (i specjalistycznych). Chciałem w ten sposób udowodnić, że obserwacje mogą prowadzić do ciekawych wniosków i [...]</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>[...] pierwszej części przedstawiłem Wam ciekawą typologię blogów biznesowych (i specjalistycznych). Chciałem w ten sposób udowodnić, że obserwacje mogą prowadzić do ciekawych wniosków i [...]</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Skomentuj Największy błąd w moim życiu &#8211; przeczytaj i nie daj się oszukać, którego autorem jest Wojtek</title>
		<link>http://eredaktor.pl/rozmaitosci/najwiekszy-blad-w-moim-zyciu-przeczytaj-i-nie-daj-sie-oszukac/comment-page-1/#comment-689</link>
		<dc:creator>Wojtek</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 18 Jan 2012 09:21:20 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://eredaktor.pl/?p=1042#comment-689</guid>
		<description>Zazwyczaj młode osoby decydują się na rozkręcenie jakiegoś projektu, a co się z tym wiąże, prócz chęci nie mają oni doświadczenia w biznesie. I tak się to kończy – lekcją życia, którą pamięta się przez całe życie. Zawsze znajdą się jacyś naciągacze, którzy chcą zarobić na czyjejś ciężkiej pracy, inwestując skromne środki finansowe. I zgadzam się, zawsze warto samemu finansować pierwszy etap projektu i podpisywać umowy. Zastanawiam się, ile osób miało podobną sytuację, choć wydaje mi się, że biznes wyzyskiwania „młodych i głupich” dalej kwitnie. Więc przestroga jest, a kto czyta ten nie błądzi.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Zazwyczaj młode osoby decydują się na rozkręcenie jakiegoś projektu, a co się z tym wiąże, prócz chęci nie mają oni doświadczenia w biznesie. I tak się to kończy – lekcją życia, którą pamięta się przez całe życie. Zawsze znajdą się jacyś naciągacze, którzy chcą zarobić na czyjejś ciężkiej pracy, inwestując skromne środki finansowe. I zgadzam się, zawsze warto samemu finansować pierwszy etap projektu i podpisywać umowy. Zastanawiam się, ile osób miało podobną sytuację, choć wydaje mi się, że biznes wyzyskiwania „młodych i głupich” dalej kwitnie. Więc przestroga jest, a kto czyta ten nie błądzi.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Skomentuj Wyniki badań dziennikarstwa internetowego w Polsce, którego autorem jest Jak dziennikarze korzystają z serwisów społecznościowych? Raport Multi Communications. &#124; eredaktor.pl - dziennikarstwo internetowe</title>
		<link>http://eredaktor.pl/wyniki-badan-dziennikarstwa-internetowego-w-polsce/comment-page-1/#comment-679</link>
		<dc:creator>Jak dziennikarze korzystają z serwisów społecznościowych? Raport Multi Communications. &#124; eredaktor.pl - dziennikarstwo internetowe</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 16 Jan 2012 11:59:51 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://eredaktor.pl/?page_id=35#comment-679</guid>
		<description>[...] Raport w pełnej wersji można pobrać na stronie multipr.pl. Zapraszam też do zapoznania się z wynikami moich badań dotyczących blogosfery i dziennikarstwa internetowego w Polsce. [...]</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>[...] Raport w pełnej wersji można pobrać na stronie multipr.pl. Zapraszam też do zapoznania się z wynikami moich badań dotyczących blogosfery i dziennikarstwa internetowego w Polsce. [...]</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Skomentuj Definicja i rodzaje blogów, którego autorem jest Typologia blogów &#8211; część 1. Fryzjerzy, kowale i inni blogerzy &#124; eredaktor.pl - dziennikarstwo internetowe</title>
		<link>http://eredaktor.pl/teoria/definicja-i-rodzaje-blogow/comment-page-1/#comment-672</link>
		<dc:creator>Typologia blogów &#8211; część 1. Fryzjerzy, kowale i inni blogerzy &#124; eredaktor.pl - dziennikarstwo internetowe</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 14 Jan 2012 20:09:04 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://eredaktor.pl/?p=7#comment-672</guid>
		<description>[...] tym miesiącu zmierzę się z (paradoksalnie) rozległym tematem – typologią blogów. Co prawda poruszałem już tę kwestię na łamach bloga, ale nie powiedziałem jeszcze ostatniego słowa. Treści, które będziecie mieli okazję [...]</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>[...] tym miesiącu zmierzę się z (paradoksalnie) rozległym tematem – typologią blogów. Co prawda poruszałem już tę kwestię na łamach bloga, ale nie powiedziałem jeszcze ostatniego słowa. Treści, które będziecie mieli okazję [...]</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Skomentuj Konferencja F8: muzyka i programy telewizyjne na Facebooku?, którego autorem jest Internet i media &#8211; 10 najważniejszych wydarzeń 2011 roku &#124; eredaktor.pl - dziennikarstwo internetowe</title>
		<link>http://eredaktor.pl/media-internetowe/konferencja-f8-muzyka-i-programy-telewizyjne-w-facebooku/comment-page-1/#comment-651</link>
		<dc:creator>Internet i media &#8211; 10 najważniejszych wydarzeń 2011 roku &#124; eredaktor.pl - dziennikarstwo internetowe</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 10 Jan 2012 21:54:12 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://eredaktor.pl/?p=843#comment-651</guid>
		<description>[...] protokołu OpenGraph w nowej wersji – on także wpłynie na konsumpcję treści, a ich rekomendacja nie będzie musiała ograniczać [...]</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>[...] protokołu OpenGraph w nowej wersji – on także wpłynie na konsumpcję treści, a ich rekomendacja nie będzie musiała ograniczać [...]</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Skomentuj 14 listopada do końca życia pozostanie w mojej pamięci&#8230;, którego autorem jest Internet i media – 10 najważniejszych wydarzeń 2011 roku &#124; eredaktor.pl - dziennikarstwo internetowe</title>
		<link>http://eredaktor.pl/media-internetowe/14-listopada-do-konca-zycia-pozostanie-w-mojej-pamieci/comment-page-1/#comment-650</link>
		<dc:creator>Internet i media – 10 najważniejszych wydarzeń 2011 roku &#124; eredaktor.pl - dziennikarstwo internetowe</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 10 Jan 2012 21:53:55 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://eredaktor.pl/?p=885#comment-650</guid>
		<description>[...] w moim życiu wiele zmian na gruncie okołodziennikarskim. Najważniejszym wydarzeniem było wyznaczenie mojego następcy na stanowisku redaktora naczelnego PC Centre – od 14 listopada funkcję tę pełni Tomasz [...]</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>[...] w moim życiu wiele zmian na gruncie okołodziennikarskim. Najważniejszym wydarzeniem było wyznaczenie mojego następcy na stanowisku redaktora naczelnego PC Centre – od 14 listopada funkcję tę pełni Tomasz [...]</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Skomentuj Popularne strony www w starych wersjach &#8211; jak wyglądały?, którego autorem jest Konwergencja w internecie &#8211; objęła dwie płaszczyzny, wkrótce zajmie trzecią &#124; eredaktor.pl - dziennikarstwo internetowe</title>
		<link>http://eredaktor.pl/rozmaitosci/popularne-strony-www-w-starych-wersjach-jak-wygladaly/comment-page-1/#comment-592</link>
		<dc:creator>Konwergencja w internecie &#8211; objęła dwie płaszczyzny, wkrótce zajmie trzecią &#124; eredaktor.pl - dziennikarstwo internetowe</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 27 Dec 2011 22:05:47 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://eredaktor.pl/?p=809#comment-592</guid>
		<description>[...] portal był niczym więcej, tylko katalogiem stron www. (Polecam wpis, w którym zebrałem zrzuty ekranu pierwotnych wersji popularnych stron internetowych). Z czasem na jego stronach pojawiły się aktualności. Obok katalogu www (jako rodzaju strony [...]</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>[...] portal był niczym więcej, tylko katalogiem stron www. (Polecam wpis, w którym zebrałem zrzuty ekranu pierwotnych wersji popularnych stron internetowych). Z czasem na jego stronach pojawiły się aktualności. Obok katalogu www (jako rodzaju strony [...]</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Skomentuj Jaki jest cel istnienia/działalności Twojego serwisu?, którego autorem jest Wojtek</title>
		<link>http://eredaktor.pl/rozmaitosci/jaki-jest-cel-istnieniadzialalnosci-twojego-serwisu/comment-page-1/#comment-507</link>
		<dc:creator>Wojtek</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 15 Dec 2011 11:24:37 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://eredaktor.pl/?p=999#comment-507</guid>
		<description>Widzę, że cele dla Ciebie mają dużą wartość. I tak też powinno być. Nie bez powodu powstała metoda Zarządzanie przez cele (Management by Objectives) autorstwa Petera Druckera wykorzystywana w przedsiębiorstwach. Również różne metody rozwoju osobistego (np. głoszone przez Briana Tracy&#039;ego) stawiają cele na pierwszorzędnym miejscu. Oba wymienione przykłady mają wspólny mianownik, jakim jest motywowanie. Mając wyznaczone cele możemy czuć się bardziej zmotywowani, oraz kontrolować ich postęp. Podsumowując, każdy kto myśli o osiągnięciu sukcesu, musi wyznaczyć sobie cele i konsekwentnie je realizować. Jeśli prowadzi firmę, musi określić jej misję – czyli wyznaczyć jej dalekosiężne zamierzenia (cele). 

Analizując Twój wpis, należy przyznać, że nie popełniłeś jednego z głównych błędów popełnianych przez młodych przedsiębiorców. Chodzi oczywiście o korzyści materialne. Jeśli ktoś, już na początku przelicza zyski – jak duże i kiedy osiągnie (jaki kupi samochód, dom itd.), to biznes nie może być skazany na sukces. Każda złotówka powinna być z sensem wydana na rozwój firmy, w celu osiągnięcia zaplanowanych celów.

Według mnie, najłatwiej osiągnąć sukces robiąc w życiu to co lubi się najbardziej. Początkowo, możemy ponosić z tego tytułu wyłącznie koszty. Lecz istnieje duże prawdopodobieństwo, że gdy osiągniemy pewną pozycję w życiu, to nie dość że będziemy robić to co lubimy, to będą nam za to płacić. Więc każdy powinien popróbować popracować tu i tam, poznać swoje zainteresowania, a gdy poczuje, że to już nie jest tylko praca, tylko coś do czego lubimy wracać, to będzie znak, że jest nam to pisane. Są ludzie, co mają w sobie potencjał i chęć rozwijania własnego przedsięwzięcia. Ich ambicja, często jest zagłuszana przez stanowisko pracy, które obecnie piastują w danej firmie. Warto więc popróbować w życiu różnych kombinacji, aby wybrać najlepszą.

Poruszę jeszcze jeden temat. W Polskich warunkach „dzielenie się władzą”, to coś bardzo odległego. Lecz, czy nie warto rozważyć wykorzystania zalet partycypacji w zarządzaniu. Chodzi o to, aby zamiast klasycznych struktur zarządzania, każdy miał prawo wdrożyć swój pomysł (nie ważne, czy jest to pracownik najniższego szczebla, czy szef). Jeśli każdy czułby, że ma „władzę” w firmie, to czy wtedy nie wzrosłoby jego zaangażowanie i odpowiedzialność za losy firmy. Oczywiście oddając „władzę”, należy także rozdzielić udziały przedsiębiorstwa. Mając kilka procent udziałów firmy, każdy chciałby dążyć do tego, aby się one pomnażały, bo wtedy zamiast głównego czynnika motywacyjnego – pensji, dodatkowych środków finansowych (np. specjalnych akcji firmowych, które mógłby odsprzedawać lub skupować od innych pracowników), miałby coś więcej, poczucie wspólnoty, samorealizacji itd. (czyli, inne ważne niematerialne czynniki motywacyjne). Podsumowując, każdy pracownik w firmie miałby wtedy swój własny cel – jak najlepiej wykonywać swoją pracę, pomagając innym pracownikom (wspólny cel), aby osiągać sukcesy.

Jeszcze dorzucę, że ciekawy jest też model, wykorzystywany np. w amerykańskich kancelariach prawnych. Świeżo upieczeni prawnicy „harują” dziesiątki godzin tygodniowo, przez kilka lat, lecz mają swój cel. Gdy wytrwają i dadzą z siebie wszystko, to mogą dołączyć do grona Wspólników, czyli osób zarządzających kancelarią prawną, osiągając wtedy bardzo duże dochody. Teraz należy zastanowić się, jak to jest (przeważnie) w Polsce – gdy pracownik jest wyłącznie kosztem dla pracodawcy. Pracuje dla niego, w każdej chwili może być zwolniony, słabo orientuje się w funkcjonowaniu firmy, pracuje więc dla przetrwania. Czy taki pracownik jest odpowiednio zmotywowany do pracy, jeśli nie potrafi powiedzieć co będzie za pół roku – jeśli jego jedynym sensem w pracy jest przeżycie.

Mam nadzieję, że mój naprędce napisany komentarz, nie zraził nikogo jego długością, a każdy odczyta jego sens, który chciałem wyrazić. Pozdrawiam :)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Widzę, że cele dla Ciebie mają dużą wartość. I tak też powinno być. Nie bez powodu powstała metoda Zarządzanie przez cele (Management by Objectives) autorstwa Petera Druckera wykorzystywana w przedsiębiorstwach. Również różne metody rozwoju osobistego (np. głoszone przez Briana Tracy&#8217;ego) stawiają cele na pierwszorzędnym miejscu. Oba wymienione przykłady mają wspólny mianownik, jakim jest motywowanie. Mając wyznaczone cele możemy czuć się bardziej zmotywowani, oraz kontrolować ich postęp. Podsumowując, każdy kto myśli o osiągnięciu sukcesu, musi wyznaczyć sobie cele i konsekwentnie je realizować. Jeśli prowadzi firmę, musi określić jej misję – czyli wyznaczyć jej dalekosiężne zamierzenia (cele). </p>
<p>Analizując Twój wpis, należy przyznać, że nie popełniłeś jednego z głównych błędów popełnianych przez młodych przedsiębiorców. Chodzi oczywiście o korzyści materialne. Jeśli ktoś, już na początku przelicza zyski – jak duże i kiedy osiągnie (jaki kupi samochód, dom itd.), to biznes nie może być skazany na sukces. Każda złotówka powinna być z sensem wydana na rozwój firmy, w celu osiągnięcia zaplanowanych celów.</p>
<p>Według mnie, najłatwiej osiągnąć sukces robiąc w życiu to co lubi się najbardziej. Początkowo, możemy ponosić z tego tytułu wyłącznie koszty. Lecz istnieje duże prawdopodobieństwo, że gdy osiągniemy pewną pozycję w życiu, to nie dość że będziemy robić to co lubimy, to będą nam za to płacić. Więc każdy powinien popróbować popracować tu i tam, poznać swoje zainteresowania, a gdy poczuje, że to już nie jest tylko praca, tylko coś do czego lubimy wracać, to będzie znak, że jest nam to pisane. Są ludzie, co mają w sobie potencjał i chęć rozwijania własnego przedsięwzięcia. Ich ambicja, często jest zagłuszana przez stanowisko pracy, które obecnie piastują w danej firmie. Warto więc popróbować w życiu różnych kombinacji, aby wybrać najlepszą.</p>
<p>Poruszę jeszcze jeden temat. W Polskich warunkach „dzielenie się władzą”, to coś bardzo odległego. Lecz, czy nie warto rozważyć wykorzystania zalet partycypacji w zarządzaniu. Chodzi o to, aby zamiast klasycznych struktur zarządzania, każdy miał prawo wdrożyć swój pomysł (nie ważne, czy jest to pracownik najniższego szczebla, czy szef). Jeśli każdy czułby, że ma „władzę” w firmie, to czy wtedy nie wzrosłoby jego zaangażowanie i odpowiedzialność za losy firmy. Oczywiście oddając „władzę”, należy także rozdzielić udziały przedsiębiorstwa. Mając kilka procent udziałów firmy, każdy chciałby dążyć do tego, aby się one pomnażały, bo wtedy zamiast głównego czynnika motywacyjnego – pensji, dodatkowych środków finansowych (np. specjalnych akcji firmowych, które mógłby odsprzedawać lub skupować od innych pracowników), miałby coś więcej, poczucie wspólnoty, samorealizacji itd. (czyli, inne ważne niematerialne czynniki motywacyjne). Podsumowując, każdy pracownik w firmie miałby wtedy swój własny cel – jak najlepiej wykonywać swoją pracę, pomagając innym pracownikom (wspólny cel), aby osiągać sukcesy.</p>
<p>Jeszcze dorzucę, że ciekawy jest też model, wykorzystywany np. w amerykańskich kancelariach prawnych. Świeżo upieczeni prawnicy „harują” dziesiątki godzin tygodniowo, przez kilka lat, lecz mają swój cel. Gdy wytrwają i dadzą z siebie wszystko, to mogą dołączyć do grona Wspólników, czyli osób zarządzających kancelarią prawną, osiągając wtedy bardzo duże dochody. Teraz należy zastanowić się, jak to jest (przeważnie) w Polsce – gdy pracownik jest wyłącznie kosztem dla pracodawcy. Pracuje dla niego, w każdej chwili może być zwolniony, słabo orientuje się w funkcjonowaniu firmy, pracuje więc dla przetrwania. Czy taki pracownik jest odpowiednio zmotywowany do pracy, jeśli nie potrafi powiedzieć co będzie za pół roku – jeśli jego jedynym sensem w pracy jest przeżycie.</p>
<p>Mam nadzieję, że mój naprędce napisany komentarz, nie zraził nikogo jego długością, a każdy odczyta jego sens, który chciałem wyrazić. Pozdrawiam :)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Skomentuj Modele biznesowe serwisów internetowych, którego autorem jest Jaki jest cel istnienia/działalności Twojego serwisu? &#124; eredaktor.pl - dziennikarstwo internetowe</title>
		<link>http://eredaktor.pl/media-internetowe/modele-biznesowe-serwisow-internetowych/comment-page-1/#comment-505</link>
		<dc:creator>Jaki jest cel istnienia/działalności Twojego serwisu? &#124; eredaktor.pl - dziennikarstwo internetowe</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 14 Dec 2011 21:57:38 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://eredaktor.pl/?p=32#comment-505</guid>
		<description>[...] do życia nowe medium internetowe, są czynniki ekonomiczne, przeczytajcie koniecznie wpis na temat modeli biznesowych oraz cykl wpisów dotyczących reklamy internetowej. Cele istnienia mediów internetowych [...]</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>[...] do życia nowe medium internetowe, są czynniki ekonomiczne, przeczytajcie koniecznie wpis na temat modeli biznesowych oraz cykl wpisów dotyczących reklamy internetowej. Cele istnienia mediów internetowych [...]</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

