<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>eredaktor.pl - dziennikarstwo internetowe &#187; Reklama</title>
	<atom:link href="http://eredaktor.pl/kategoria/reklama/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://eredaktor.pl</link>
	<description>Dziennikarstwo internetowe - rozważania teoretyczne, warsztat, porady, media internetowe, badania, reklama internetowa.</description>
	<lastBuildDate>Fri, 02 Jul 2010 20:12:54 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.9.1</generator>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
			<item>
		<title>Jak skutecznie sprzedawać reklamę bannerową</title>
		<link>http://eredaktor.pl/reklama/jak-skutecznie-sprzedawac-reklame-bannerowa/</link>
		<comments>http://eredaktor.pl/reklama/jak-skutecznie-sprzedawac-reklame-bannerowa/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 13 Jan 2010 21:33:23 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Reklama]]></category>
		<category><![CDATA[biznes]]></category>
		<category><![CDATA[marketing w internecie]]></category>
		<category><![CDATA[porady]]></category>
		<category><![CDATA[źródła zysków]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://eredaktor.pl/?p=375</guid>
		<description><![CDATA[Firmy coraz rzadziej decydują się na przeprowadzenie kampanii w internecie, która miałaby zostać oparta na billboardach, bannerach i innych formach reklamy standardowej. Niech nie mylą Was rosnące w szybkim tempie wydatki na promocję w sieci (odsyłam Was do wpisu Co z tego, że reklama internetowa prześcignęła prasową?). Duża część reklamowego tortu należy bowiem do Google [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Firmy coraz rzadziej decydują się na przeprowadzenie kampanii w internecie, która miałaby zostać oparta na billboardach, bannerach i innych formach reklamy standardowej. Niech nie mylą Was rosnące w szybkim tempie wydatki na promocję w sieci (odsyłam Was do wpisu <a href="/reklama/co-z-tego-ze-reklama-internetowa-przescignela-prasowa/">Co z tego, że reklama internetowa prześcignęła prasową?</a>). Duża część reklamowego tortu należy bowiem do Google oraz innych firm oferujących linki sponsorowane i reklamę kontekstową. Mniejsi gracze, aby przekonać do siebie reklamodawców, muszę się mocno natrudzić&#8230;</p>
<p>Aby pozyskać kontrahentów, trzeba ich zrozumieć – reklama ma być dla nich motorem napędzającym sprzedaż. Na szczęście dla wydawców serwisów internetowych wciąż są obszary, gdzie reklama bannerowa (lub – jak kto woli – display’owa) jest dobrą inwestycją.<span id="more-375"></span></p>
<h3>Należy zrozumieć reklamodawców</h3>
<p>Zazwyczaj <strong>firmy dysponują budżetem reklamowym, który jest wprost proporcjonalny do ich wielkości</strong> – małe firmy są w stanie zainwestować w marketing niewielkie środki, podczas gdy możliwości dużych koncernów są znacznie większe. Jednocześnie małe firmy, chcąc zachować płynność finansową, oczekują bezpośredniego i możliwie szybkiego przełożenia zainwestowanych pieniędzy na ilość&#8230; zarobionych pieniędzy. Duże z kolei mogą sobie pozwolić na długoterminowe inwestowanie w reklamę.</p>
<p>Google ze swoim systemem AdWords odniósł sukces nie dlatego, że opracował przełomową technologię. Koncern z Mountain View zauważył, że <strong>niezliczonej liczby firm nie stać na promowanie swoich produktów i usług</strong>. Słowem-kluczem otwierającym dostęp do łask reklamodawców było w wypadku Google i jest obecnie ROI – współczynnik zwrotu z inwestycji, określający efektywność przedsięwzięcia.</p>
<p><strong>Wysoki współczynnik ROI reklamodawca osiąga wtedy, gdy stosunkowo niewielka suma przekłada się na duży zysk.</strong> W przypadku reklam bannerowych, które są bohaterem tego tekstu, współczynnik ten jest zazwyczaj stosunkowo niewielki (chyba że efekty przynosi <a href="/reklama/czy-na-allegro-warto-szukac-reklamodawcow/">reklama kupowana po 2 zł</a>). Z kolei profesjonalnie przeprowadzona kampania SEM (w wyszukiwarkach) dla małych firm może przynieść stosunkowo duże korzyści. Wszędzie tam, gdzie efektywność kampanii mierzona jest liczbą konwersji (o tym dalej), reklama oparta o system CPC (płatny od kliknięcia) przy rozsądnej stawce będzie korzystniejsza.</p>
<p>Konwersja to nic innego, jak działanie podjęte przez internautę, będące ostatecznym celem kampanii (możecie sobie wyobrazić, jak internauta „konwertuje się” w klienta). W przypadku sklepu internetowego konwersją będzie dokonanie zakupu lub rejestracja; dla firmy produkującej procesory – zapoznanie się z ofertą i zapamiętanie jej;  gdy kampanię prowadzi firma consultingowa – zapisanie się na darmowy newsletter.</p>
<h3>Dla myślących dalekowzrocznie&#8230;</h3>
<p>Wiesz już, że mała firma nie będzie zainteresowana wykupieniem reklamy bannerowej w Twoim serwisie (jeżeli prowadzisz serwis o zasięgu regionalnym lub lokalnym, Twoje szanse wzrastają, jednak i tak odradzałbym wiązanie większych nadziei z tą grupą docelową).</p>
<p><strong>Reklama display’owa pozwala kształtować markę.</strong> Umożliwia zaprezentowanie logo i haseł/obrazów ilustrujących to, co się za nim kryje. Prowadzona przez dłuższy czas i odpowiednio nakierowana pozwala zaistnieć marce w świadomości klientów.</p>
<p>Kampanie oparte o reklamy bannerowe mogą być (&#8220;mogą być&#8221;, bo żaden rodzaj kampanii nie gwarantuje sukcesu) dobrą formą promocji dla firm, chcących tworzyć lub umacniać markę. Jeszcze lepiej, jeżeli tego typu działania <strong>skoordynowane są z akcją informacyjną</strong>.</p>
<p>Weźmy pod lupę producenta procesorów, który chce wprowadzić na rynek zupełnie nową ich serię. Media traktujące o komputerach chętnie podejmują temat, jednak użytkownik po kilku minutach od przeczytania zapomina, o czym tak naprawdę czytał. Reklama bannerowa , którą co jakiś czas widzi, przypomina mu o tym, że lada moment na sklepowych półkach będzie można znaleźć komputery z nowym CPU. Jeżeli po pewnym czasie natrafi na test potwierdzający wysoką wydajność nowego układu, a jego cena jest na atrakcyjnym poziomie, szanse sprzedaży dodatkowo wzrastają.</p>
<p><strong>Reklama bannerowa komunikuje w sposób wizualny</strong>, przez co jest dobra do wzmacniania świadomości marki.</p>
<h3>Dobry handlowiec wie, co sprzedaje</h3>
<p>Reklama to produkt, dlatego <strong>jeśli chcesz przekonać do siebie dużych reklamodawców, musisz otworzyć pudełko i pokazać, co jest w jego wnętrzu</strong>. Jak pisałem, planując kampanię bannerową szczególną uwagę należy zwrócić na odpowiednie jej nakierowanie – aby trafiła precyzyjnie do grupy docelowej. Stąd dobrze wypadniesz, jeżeli przedstawiając swoją ofertę zaprezentujesz także profil czytelników odwiedzających Twój serwis – najlepiej, jeśli dane na ten temat zdobędziesz w wyniku profesjonalnych (i niestety drogich) badań.</p>
<p>Pamiętaj, że istnieją także inne formy promocji. Reklamy oparte na bannerach oferowane są przez wiele serwisów, ale w żadnym razie nie wyczerpuje to katalogu możliwości. Zachęcam Was, abyście niczym Google poszukali sposobu na przekonanie do siebie firm, dla których reklama bannerowa jest nieopłacalna. Każdy z nas pisze na jakiś temat, a do determinuje krąg odbiorców treści oraz reklamodawców – pomyślcie, w jaki sposób możecie im pomóc.</p>
<p>I błagam – miejcie godność i nie oferujcie reklamy za 2 zł miesięcznie!</p>
<p>P.S. Zachęcam Was do tego, abyście dzielili się swoimi pomysłami &#8211; chętnie odpowiem na Wasze sugestie i komentarze. Zapraszam także do lektury dwóch innych wpisów:</p>
<ul>
<li><a href="/media-internetowe/modele-biznesowe-serwisow-internetowych/">Modele biznesowe serwisów internetowych</a></li>
<li><a href="/reklama/serwisy-internetowe-zyja-z-reklamy/">Serwisy internetowe żyją z reklamy</a></li>
</ul>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://eredaktor.pl/reklama/jak-skutecznie-sprzedawac-reklame-bannerowa/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Ciekawa książka o PR w internecie</title>
		<link>http://eredaktor.pl/rozmaitosci/ciekawa-ksiazka-o-pr-w-internecie/</link>
		<comments>http://eredaktor.pl/rozmaitosci/ciekawa-ksiazka-o-pr-w-internecie/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 10 Jan 2010 21:31:21 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Reklama]]></category>
		<category><![CDATA[Rozmaitości]]></category>
		<category><![CDATA[inspirujące]]></category>
		<category><![CDATA[książki]]></category>
		<category><![CDATA[marketing w internecie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://eredaktor.pl/?p=338</guid>
		<description><![CDATA[Wczoraj wyjątkowo wracałem do domu pociągiem. Ponieważ skończyłem czytać raport Co działa w polskim e-commerce, sięgnąłem do plecaka i wyjąłem książkę Davida Meermana Scotta. Zaczytałem się w niej, jak w niezłej powieści &#8211; a to przecież książka dotycząca zasad marketingu i PR w internecie, czego z resztą nawet nie próbuje ukrywać jej tytuł: Nowe zasady [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Wczoraj wyjątkowo wracałem do domu pociągiem. Ponieważ skończyłem czytać raport <em><a href="http://www.biznes20.pl/download/2009/09/co-dziala-w-polskim-e-commerce-raport-z-badania.pdf">Co działa w polskim e-commerce</a></em>, sięgnąłem do plecaka i wyjąłem książkę Davida Meermana Scotta. Zaczytałem się w niej, jak w niezłej powieści &#8211; a to przecież książka dotycząca zasad marketingu i PR w internecie, czego z resztą nawet nie próbuje ukrywać jej tytuł: <em>Nowe zasady marketingu i PR: jak korzystać z komunikatów informacyjnych, blogów, podcastingu, marketingu wirusowego oraz mediów internetowych w celu bezpośredniego dotarcia do nabywcy</em>.<span id="more-338"></span></p>
<p>Książka była na tyle dobra, że mimo zjazdu na uczelni także w niedzielę przeczytałem kilkadziesiąt stron. Wszystko za sprawą wielu trafnych spostrzeżeń Meermana Scotta przedstawionych w ciekawy (choć miejscami zbyt amerykański) sposób oraz zilustrowanych wieloma przykładami &#8211; nie tylko z USA, ale dotąd na żaden &#8220;polski ślad&#8221; nie trafiłem. </p>
<p>Meerman Scott przekonuje, że dzięki internetowi przed specjalistami od PR i marketingu (granica między jedną a drugą dziedziną jego zdaniem się zatarła) otworzyły się zupełnie nowe możliwości. Ba, aby przeprowadzić skuteczną i niedrogą kampanię promocyjną w sieci, należy odrzucić obowiązujące dotąd zasady, a czasem wręcz działać całkowicie na opak. </p>
<p>Wracam do czytania, a kiedyś w przyszłości może poświęcę szerszy wpis na temat koncepcji autora <em>Nowych zasad marketingu i PR</em>.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://eredaktor.pl/rozmaitosci/ciekawa-ksiazka-o-pr-w-internecie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Czy na Allegro warto szukać reklamodawców?</title>
		<link>http://eredaktor.pl/reklama/czy-na-allegro-warto-szukac-reklamodawcow/</link>
		<comments>http://eredaktor.pl/reklama/czy-na-allegro-warto-szukac-reklamodawcow/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 09 Jan 2010 19:30:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Reklama]]></category>
		<category><![CDATA[biznes]]></category>
		<category><![CDATA[domy mediowe]]></category>
		<category><![CDATA[potknięcia]]></category>
		<category><![CDATA[źródła zysków]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://eredaktor.pl/?p=306</guid>
		<description><![CDATA[Znalezienie reklamodawców to sztuka. Jeśli  właściciel niewielkiego serwisu zdecyduje się na współpracę z firmą pośredniczącą – tzw. domem mediowym – może liczyć głównie na reklamy typu RON, emitowane w całej sieci i jednocześnie bardzo tanie. Niektórzy wobec tego próbują szukać chętnych na własną rękę. Część z nich „szuka szczęścia” na Allegro. Czy to w [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Znalezienie reklamodawców to sztuka. Jeśli  właściciel niewielkiego serwisu zdecyduje się na współpracę z firmą pośredniczącą – tzw. domem mediowym – może liczyć głównie na reklamy typu RON, emitowane w całej sieci i jednocześnie bardzo tanie. Niektórzy wobec tego próbują szukać chętnych na własną rękę. Część z nich „szuka szczęścia” na Allegro. Czy to w ogóle ma sens?<span id="more-306"></span></p>
<p>Przeglądałem aukcje wystawione przez mniejsze i nieco większe serwisy. Poniżej przykłady – pierwsze sześć ofert z pierwszej strony kategorii  Bannery, buttony, billboardy (obejmuje ona także oferty wykonania reklam, które oczywiście zostały pominięte):</p>
<ul>
<li>Milion wyświetleń bannera 468&#215;60 px na forum dotyczącym telefonów Sony Ericsson (podobno najpopularniejszym w Polsce). Oglądalność na poziomie 20 tys. unikalnych użytkowników dziennie (dane podane przez właściciela). Miejsce mało kliklalne. Właściciel serwisu współpracuje także z firmą ARBOmedia. Cena za 1000 wyświetleń: 0,12 zł brutto!</li>
<li>Miesiąc reklamy w serwisie budowlanym – banner 468&#215;60 px lub billboard 750&#215;100 px. Brak gwarantowanej liczby odsłon, liczba reklam w rotatorze – nieokreślona, brak informacji o oglądalności (strzelam, że jest bardzo niska). Cena – 6 zł.</li>
<li>50 000 wyświetleń reklamy w serwisie motoryzacyjnym zostało wycenione na 30 zł (0,60 zł za 1000 odsłon). Oglądalność serwisu wg danych sprzedającego kształtuje się na poziomie 2000 odwiedzin dziennie.</li>
<li>Miesiąc emisji bannera 468&#215;60 px za 2 zł. Reklama zamieszczona zostanie na forum, którego użytkownicy – jak mniemam – wymieniają się linkami do pirackich filmów. Aukcja opatrzona jest komentarzem: „Popatrz sobie na inne aukcje użytkowników allegro, którzy wystawiają banery na 30dni za 8zł na forach. Czy to opłacalne? Musisz zadać sobie te pytanie”. Zadamy sobie – potem.</li>
<li>Forum dotyczące motywów, które można zainstalować na telefonie komórkowym, za 3,99 zł oferuje 30 000 wyświetleń bannera 468&#215;60. Cena za 1000 odsłon: 0,13 zł. Oglądalność na poziomie 3000 unikalnych użytkowników dziennie (dane za Stat4U – jedyna aukcja, na której podano hasło do statystyk). Miejsca wydają się klikalne.</li>
<li>244 zł brutto za reklamę do końca czerwca (czyli za niecałe pół roku) w serwisie adresowanym do firm pogrzebowych oraz obsługujących cmentarze. Brak informacji o oglądalności, brak gwarancji liczby wyświetleń, brak gwarancji liczby reklam w rotatorze.</li>
<li>5 zł bez jednego grosza za 50 kliknięć w reklamę (mały boks tekstowy) w serwisie dla użytkowników jednego z programów komputerowych, adresowanego do firm.</li>
</ul>
<p>Pozostaje mi jedynie dodać, że mimo iż wiele z tych aukcji dobiegało końca, niektóre nie spotkały się z jakimkolwiek odzewem. Ci zaś, którym udało się cokolwiek sprzedać, <strong>dokonali tego poprzez mocne zaniżenie ceny</strong>. Pozwólcie, że raz jeszcze przywołam słowa jednego z allegrowiczów:</p>
<blockquote><p>Popatrz sobie na inne aukcje użytkowników allegro, którzy wystawiają banery na 30dni za 8zł na forach. Czy to opłacalne? Musisz zadać sobie te pytanie.</p></blockquote>
<p>No właśnie – czy reklama za 8 zł na miesiąc jest w ogóle opłacalna? Dla sprzedającego rzecz jasna…? Cena jest zależna od oglądalności oraz jakości serwisu, ale czy oferowanie miesiąca reklamy za 2 zł, czy nawet 8 zł ma w ogóle sens? Jeżeli najwyższą ceną, jaką oferuje mi rynek, są marne 2 zł – choćbym znalazł dziesięciu reklamodawców chętnych do promocji w tej cenie – to wolę w ogóle nie wystawiać aukcji i reklamować serwis jako niekomercyjny. A przecież trzeba jeszcze opłacić prowizję dla Allegro i podatki – o czym chyba większość zapomina. (O tym, jak należy ją kształtować, pisała <a href="http://www.adtaily.com/blog/wyceniaj-sie-rozsadnie/">Julia Krysztofiak-Szopa</a> z firmy AdTaily.)</p>
<p>Inny trend, jaki zauważyłem przeglądając te aukcje, polega na <strong>bardzo nieprecyzyjnej ofercie</strong>. Dostajemy miesiąc reklamy za 2 zł, ale w sumie nie możemy być pewni, co tak naprawdę kupujemy, bo nigdzie nie jest określone, na jaką liczbę odsłon/kliknięć się to przełoży. Równie dobrze właściciel serwisu może znaleźć 1000 chętnych.</p>
<p>Pozwólcie, że przytoczę fragment innej z ofert z Allegro:</p>
<blockquote><p>Czy Państwa nie zastanawiają ceny konkurencji? Jak można oferować reklamę 100 000 wyświetleń za ceny poniżej 10zł, w nakładzie kilkudziesięciu sztuk na allegro i emitować to w miesiąc? Są dwie możliwości:<br />
Wariant A. posiadać serwis tak ogromny jak nasz słynny portal nasza-klasa, bądź wyszukiwarkę typu Google. Wtedy można zaniżyć ceny przy tak MILIONOWYCH odsłonach.<br />
Wariant B. sztuczne podnoszenie ilości wyświetleń poprzez mailing ( tysiące osób wchodzi na stronę główną i odczekuje 5 sekund i zamyka a za to ma z czasem grosiki a właściciel strony tysiące odsłon wykonane poprzez &#8220;ślepych widzów&#8221;), oraz roboty które odświeżają strony co kilka sekund co w efekcie daje takie wynik, że można i za 1gr sprzedawać te nic nie warte tysiące odsłon.</p></blockquote>
<p>I trend trzeci. Oferty sprzedaży powierzchni reklamowej bardzo często wystawiali właściciele for, którzy <strong>nie ponoszą większych kosztów związanych z opracowaniem treści</strong>. Można przyjąć, że to kolejna przyczyna tak niskiej wyceny.</p>
<p>Trend czwarty – jedna na siedem aukcji zawierała (moim zdaniem naciągane) wyniki badań dotyczące profilu czytelnika; kolejna określała bardzo skrótowo grupę docelową. Pozostali allegrowicze nawet <strong>nie próbowali nakreślić, kto odwiedza ich serwis</strong>.</p>
<p>Mam świadomość, że przedstawiłem tylko wąski fragment oferty dostępnej na Allegro. Ale nie dobierałem aukcji tak, by pasowały do przyjętej tezy – przytoczone siedem przykładów to siedem rzeczywistych aukcji, uszeregowanych według daty zakończenia.</p>
<p>Od jakiegoś czasu przeglądam Allegro pod kątem potencjalnego źródła sprzedaży reklam na PC Centre. Wnioski, do których można dojść po analizie tych siedmiu aukcji, nasunęły mi się już jakiś czas temu.</p>
<p>Moim zdaniem szukanie dobrej i taniej reklamy bannerowej na Allegro to wcale nie takie proste zajęcie. Ale <strong>to, w jak bezmyślny sposób podchodzą do tego sprzedający, przeraża mnie</strong>. Jeśli dane dotyczące oglądalności tych serwisów są prawdziwe (jeśli w ogóle zostały podane – ich brak uważam po prostu oszustwo), to nawet emitując same reklamy RON, po odliczeniu prowizji dla domu mediowego, można zarobić znacznie więcej. A niemal każdy wydawca medium internetowego, który przetarł szlak na reklamowym rynku, zdaje sobie sprawę, że współpraca z pośrednikiem takiego rodzaju do najbardziej opłacalnych nie należy.</p>
<p>Jedyną formą reklamy, którą warto handlować na Allegro, są tzw. odnośniki pozycjonujące. Stawki nie są tu zbyt duże, ale też reklama zajmuje małą powierzchnię i jest stosunkowo nieinwazyjna.</p>
<p>P.S. <strong>Reklama display’owa (oparta na bannerach) przeżywa kryzys</strong> – wszystko przez reklamę rozliczaną w systemie CTR (od kliknięcia), która dla reklamodawców (często słusznie) wydaje się korzystniejsza. Aukcje internetowe przytoczone w niniejszym poście tylko przyspieszają tę agonię.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://eredaktor.pl/reklama/czy-na-allegro-warto-szukac-reklamodawcow/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Jak promować filmy na YouTube?</title>
		<link>http://eredaktor.pl/reklama/jak-promowac-filmy-na-youtube/</link>
		<comments>http://eredaktor.pl/reklama/jak-promowac-filmy-na-youtube/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 14 Dec 2009 19:35:37 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Reklama]]></category>
		<category><![CDATA[google]]></category>
		<category><![CDATA[marketing w internecie]]></category>
		<category><![CDATA[reklama kontekstowa]]></category>
		<category><![CDATA[you tube]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://eredaktor.pl/?p=270</guid>
		<description><![CDATA[Jak zapewnia Google, każdej minuty na YouTube internauci wrzucają 20 godzin różnego rodzaju filmów wideo. Ciężko w tym gąszczu wypromować swój klip. Dostrzegło to Google i postanowiło pomóc&#8230; Bynajmniej jednak nie poprzez wprowadzenie jakichś nowatorskich mechanizmów społecznej oceny wideo. Za promowanie filmów trzeba zapłacić, a narzędziem, które ma to umożliwić, jest system Google AdWords, służący [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Jak zapewnia Google, każdej minuty na YouTube internauci wrzucają 20 godzin różnego rodzaju filmów wideo. Ciężko w tym gąszczu wypromować swój klip. Dostrzegło to Google i postanowiło pomóc&#8230; Bynajmniej jednak nie poprzez wprowadzenie jakichś nowatorskich mechanizmów społecznej oceny wideo. Za promowanie filmów trzeba zapłacić, a narzędziem, które ma to umożliwić, jest system Google AdWords, służący dotąd do zamieszczania reklam kontekstowych w wyszukiwarce Google oraz na partnerskich stronach www (które zrzeszone są w programie Google AdSense).<span id="more-270"></span></p>
<p>Google nową funkcję systemy AdWords reklamuje tak:</p>
<div class="c"><object classid="clsid:d27cdb6e-ae6d-11cf-96b8-444553540000" width="480" height="295" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0"><param name="allowFullScreen" value="true" /><param name="allowscriptaccess" value="always" /><param name="src" value="http://www.youtube.com/v/XreSGfYcOAQ&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;rel=0&amp;color1=0x2b405b&amp;color2=0x6b8ab6" /><param name="allowfullscreen" value="true" /><embed type="application/x-shockwave-flash" width="480" height="295" src="http://www.youtube.com/v/XreSGfYcOAQ&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;rel=0&amp;color1=0x2b405b&amp;color2=0x6b8ab6" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true"></embed></object></div>
<p>Idea jest prosta i z pewnością spotkaliście się z nią nie raz. Po wpisaniu w wyszukiwarce na YouTubie jakiegoś słowa kluczowego, Google oprócz wyników wyświetli pasujące &#8220;promowane filmy wideo&#8221; &#8211; czyli de facto reklamy, zwiastuny filmów i gier, klipy przedstawiające jakieś produkty. Przypomina to nieco tzw. linki sponsorowane, dołączane do wyników wyszukiwania w Google.</p>
<p>Korporacja z Mountain View próbuje zmonetyzować YouTube&#8217;a na wiele sposobów. Do filmów (u dołu ekranu) od jakiegoś czasu dołączane są boksy reklamowe, a oprócz tego &#8211; od czasu do czasu &#8211; można natknąć się na jakąś klasyczną formę reklamy internetowej &#8211; np. medium rectangle. Poszerzenie tego wachlarza możliwości reklamowych nie powinno dziwić, biorąc pod uwagę, ile firma Google zainwestowała w wykupienie tego serwisu. A jego utrzymanie nie jest proste, na przykład z powodu problemów z prawami autorskimi do wrzucanych klipów.</p>
<p>Czy reklam będzie przybywać? Niewykluczone, bo YouTube ma duży potencjał. Można np. dodać reklamy bezpośrednio przed oglądanym filmem, jak ma to miejsce na przykład w klasycznej telewizji.</p>
<p>Firma założona przez Larry&#8217;ego Page i Sergieja Braina stosuje pewną stałą strategię. Tworzy usługi, które początkowo są całkowicie darmowe, a do tego pozbawione wszelkich reklam. Z biegiem czasu reklamy się pojawiają i stają się coraz bardziej widoczne. Wspomnijmy tu choćby Gmaila, który na podstawie treści naszej korespondencji dobiera wyświetlane obok reklamy.</p>
<p><strong>Aktualizacja:</strong> przez przypadek wpadłem na fajny wpis Petera Kafki na temat <a href="http://mediamemo.allthingsd.com/20091214/apple-youtube-an-ad-youll-like/">wykorzystywania YouTube&#8217;a w celach reklamowych</a>, m.in. przez firmę Apple. Poniżej jeden z przykładowych filmów:</p>
<div class="c"><object width="480" height="385"><param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/zSU-z-t9Ku4&#038;hl=pl_PL&#038;fs=1&#038;rel=0&#038;color1=0x2b405b&#038;color2=0x6b8ab6"></param><param name="allowFullScreen" value="true"></param><param name="allowscriptaccess" value="always"></param><embed src="http://www.youtube.com/v/zSU-z-t9Ku4&#038;hl=pl_PL&#038;fs=1&#038;rel=0&#038;color1=0x2b405b&#038;color2=0x6b8ab6" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="480" height="385"></embed></object></div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://eredaktor.pl/reklama/jak-promowac-filmy-na-youtube/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Twitter i budowanie społeczności wokół firmy</title>
		<link>http://eredaktor.pl/rozmaitosci/twitter-i-budowanie-spolecznosci-wokol-firmy/</link>
		<comments>http://eredaktor.pl/rozmaitosci/twitter-i-budowanie-spolecznosci-wokol-firmy/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 07 Aug 2009 20:16:07 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Reklama]]></category>
		<category><![CDATA[Rozmaitości]]></category>
		<category><![CDATA[marketing w internecie]]></category>
		<category><![CDATA[mikroblogi]]></category>
		<category><![CDATA[porady]]></category>
		<category><![CDATA[przyszłość internetu]]></category>
		<category><![CDATA[trendy]]></category>
		<category><![CDATA[twitter]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://eredaktor.pl/?p=230</guid>
		<description><![CDATA[Każdego dnia wielu internautów przesyła krótkie wiadomości na temat tego, co robią w danym momencie. Trafiają one wyłącznie do zainteresowanych osób &#8211; rodziny, przyjaciół i&#8230; społeczności gromadzących się w wokół gwiazd, firm i marek.
Twitter i ćwierkanie, jakie umożliwił, poruszyło tłumy. Ten amerykański serwis stał się zjawiskiem na miarę blogów. Wysyłanie mikrowiadomości stało się nie tylko [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Każdego dnia wielu internautów przesyła krótkie wiadomości na temat tego, co robią w danym momencie. Trafiają one wyłącznie do zainteresowanych osób &#8211; rodziny, przyjaciół i&#8230; społeczności gromadzących się w wokół gwiazd, firm i marek.<span id="more-230"></span></p>
<p><strong><a href="http://twitter.com">Twitter</a> i ćwierkanie, jakie umożliwił, poruszyło tłumy.</strong> Ten amerykański serwis stał się zjawiskiem na miarę blogów. Wysyłanie mikrowiadomości stało się nie tylko modne, ale i użyteczne dla przedstawicieli świata biznesu &#8211; Twitter stał się kanałem komunikowania o nowościach w ofercie, specjalnych promocjach czy aktualnie realizowanych projektach. </p>
<p><strong>Czy polskie firmy mogą skorzystać na tym trendzie?</strong></p>
<p>Rodzimym odpowiednikiem Twittera jest <a href="http://blip.pl">Blip</a> założony przez spółkę Gadu-Gadu. Jednak nad Wisłą mikroblogowanie nie jest tak modne jak choćby w Stanach Zjednoczonych. Za modą stoją zazwyczaj celebryci, a u nas wciąż niewiele znanych ludzi wykorzystuje mikroblogging do kreowania swojego wizerunku. Jednym z wyjątków jest były prezydent, <a href="http://lechwalesa.blip.pl/">Lech Wałęsa</a>.</p>
<p>Nie inaczej jest z firmami. Serwisy mikroblogowe są wykorzystywane przez nielicznych przedsiębiorców. Problemem są także większe trudności w zebraniu wokół siebie audytorium. Na Twitterze swoje konta mają duże, międzynarodowe koncerny. W Polsce firm, które poruszałyby tłumy, jest niewiele. Gdy za marką nie stoi jej duża rozpoznawalność, zachęcenie internautów do subskrypcji wiadomości z mikrobloga jest znacznie trudniejsze. </p>
<p>Twitter i serwisy mu podobne są idealnym narzędziem do budowania społeczności&#8230; jeżeli firma jest popularna (lub ma pomysł, jak tę popularność zdobyć) i działa w Stanach Zjednoczonych. Mimo wszystko rozważam uruchomienie mikrobloga do subskrybowania wiadomości na temat mojej firmy. Czy uda mi się zaprzeczyć temu, co napisałem w tym poście? Czas pokaże :)</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://eredaktor.pl/rozmaitosci/twitter-i-budowanie-spolecznosci-wokol-firmy/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Co z tego, że reklama internetowa prześcignęła prasową?</title>
		<link>http://eredaktor.pl/reklama/co-z-tego-ze-reklama-internetowa-przescignela-prasowa/</link>
		<comments>http://eredaktor.pl/reklama/co-z-tego-ze-reklama-internetowa-przescignela-prasowa/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 30 Mar 2009 06:57:02 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Reklama]]></category>
		<category><![CDATA[biznes]]></category>
		<category><![CDATA[domy mediowe]]></category>
		<category><![CDATA[modele biznesowe]]></category>
		<category><![CDATA[trendy]]></category>
		<category><![CDATA[zarobki]]></category>
		<category><![CDATA[źródła zysków]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://eredaktor.pl/?p=170</guid>
		<description><![CDATA[Jak informują IAB Polska i PricewaterhouseCoopers wydatki na reklamę internetową w 2008 roku przekroczyły 1,15 mld złotych. Oznacza to wzrost o 58 proc. względem 2007 roku. Dzięki tak dużej dynamice, internet pod względem wydatków na działania promocyjne przegonił prasę, radio i outdoor, plasując się na drugim miejscu &#8211; tuż za telewizją. Czy to oznacza tłuste [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Jak informują IAB Polska i PricewaterhouseCoopers wydatki na reklamę internetową w 2008 roku przekroczyły 1,15 mld złotych. Oznacza to wzrost o 58 proc. względem 2007 roku. Dzięki tak dużej dynamice, internet pod względem wydatków na działania promocyjne przegonił prasę, radio i outdoor, plasując się na drugim miejscu &#8211; tuż za telewizją. Czy to oznacza tłuste lata dla właścicieli serwisów internetowych?<span id="more-170"></span></p>
<p>Niekoniecznie &#8211; z kilku powodów. </p>
<p>Aby móc myśleć o jakichkolwiek zyskach, <strong>serwis internetowy musi przekroczyć pewną barierę oglądalności</strong>. Dla każdego medium internetowego jest ona inna &#8211; zależy generalnie od kosztów uruchomienia serwisu (które jak wiemy są relatywnie małe, co negatywnie wpływa na kwestę przychodów, gdyż zwiększa konkurencję) i kosztów generowania treści (bądź ruchu w przypadku serwisów stricte społecznościowych).</p>
<p>Kolejny powód dla wielu z Was może być zaskoczeniem. Uważam, że właściciele serwisów internetowych myśląc w kategoriach zysku jednostkowego szkodzą całości, co później negatywnie odbija się na nich samych. Co dokładnie mam na myśli?</p>
<p>Wiele witryn dąży do publikowania treści jak najmniejszym kosztem. To, patrząc przez pryzmat przychodów, jest dobre, jednak część serwisów tę zasadę wzięła sobie za bardzo do serca. Publikują one gotowe informacje prasowe (rozsyłane przez pijarowców) – nie podejmując przy tym próby weryfikacji zawartych w nich informacji czy chociażby zmiany charakteru treści z marketingowego na obiektywny. To sprawia, że na wielu stronach pojawia się dokładnie ta sama zawartość, o cechach tekstu nie dziennikarskiego, lecz (skrajnie) perswazyjnego. Polityka „liczy się ilość, nie jakość” jest <strong>niekorzystna dla serwisów, które przykładają się do jakości</strong>, zwiększa szum informacyjny, a do tego szkodzi użytkownikom. (Pozostaje jedynie mieć nadzieję, że po pewnym czasie internauci zorientują się do tego rodzaju „fachowych” serwisów i znikną one z rynku.)</p>
<p>Trudniej jest się też przebić z wartościową treścią. Skoro – załóżmy – jest 5 serwisów motoryzacyjnych, z których tylko 1 prezentuje treści naprawdę wartościowe i unikalne, jego właściciel potrzebował będzie więcej czasu i pieniędzy na promocję. Bo przecież dostęp do Google ma każdy serwis, a bot indeksujący nie zwraca uwagi, czy informacje są wartościowe, przygotowane zgodnie z warsztatem dziennikarskim. Prawda jest taka, że jedynie serwisy o ugruntowanej pozycji mogą liczyć na to, że użytkownicy będą poszukiwać treści począwszy od strony głównej danego portalu/wortalu. Te <strong>mniejsze media internetowe istnieją przede wszystkim w wynikach wyszukiwania</strong>.</p>
<p>Na istotny czynnik, stanowiący konsekwencję tych przedstawionych powyżej. zwraca uwagę <a href="http://kaznowski.blox.pl/2009/03/Czy-mozna-zarobic-na-reklamie-w-sieci.html" rel="nofollow">Dominik Kaznowski</a>. Z powodu braku istotnych barier w wejściu na rynek oraz rosnącej liczby informacji-śmieci przestrzeń reklamowa zwiększa się nieproporcjonalnie do zapotrzebowania na nią. To w efekcie powoduje zmniejszenie się wartości reklamy.</p>
<p>Inną kwestią jest zapotrzebowanie na zawartość – internet to medium przede wszystkim rozrywkowe. Stąd <strong>większe szanse na wypłynięcie mają e-tabloidy</strong> niż pożyteczne, opiniotwórcze serwisy. (Ale tu sytuacja jest dokładnym odzwierciedleniem tego, co dzieje się na rynku prasowym.)</p>
<p>Jakie rady? Wiele zależy od domów mediowych, które zajmują się sprzedażą reklam w internecie. Powinny one zaostrzyć kryteria, które pozwalają witrynom na dołączenie do ich portfolio. (O tym, jakie motywy przyświecają niemal powszechnej „łapance” do sieci sprzedaży powierzchni reklamowej coraz to mniejszych i mniej profesjonalnych mediów internetowych, napiszę innym razem.) Zmianom powinna też podlegać polityka prowizyjna domów mediowych.</p>
<p>Serwisy internetowe mogą dążyć do uniezależnienia się od reklamy, uruchamiając specjalistyczne usługi. Jestem niemal pewien, że w wielu wypadkach przychody z takiej działalności mogą nierzadko przewyższyć dochody z reklam!</p>
<p>Nadzieja na zyski jest też w społecznościach. Tu liczy się dobry pomysł, bo on jest jednym z czynników gwarantujących ruch (w koncepcję serwisu musi być też wpisana jego monetyzacja &#8211; w ich przypadku coraz większym zainteresowaniem cieszą się reklamy niestandardowe). Jednak pamiętajmy, że także wokół „klasycznych mediów internetowych” także można zbudować małą społeczność.</p>
<p>Na zakończenie jeszcze małe prognozy, które dobrze wykorzystane wcale nie muszą być pesymistyczne. Zwróćcie uwagę, że <strong>rośnie znaczenie reklamy kontekstowej</strong> (która w Polsce stanowi ponad 23 proc. reklamy internetowej). Udział reklam tego typu będzie rósł, jednak zazwyczaj kosztem witryn internetowych, które co prawda korzystają z programu Google AdSense i innych, jednak to przecież reklamy dołączane bezpośrednio do wyników wyszukiwania stanowią lwią część wydatków na reklamę kontekstową. <strong>Rośnie też rola reklamy, w której klient płaci za efekty</strong> &#8211; kliknięcie, zakup czy podjęcie jakiegoś działania (rejestracja, polecenie sklepu internetowego itp.). To z kolei wiąże się z coraz mniejszym udziałem przychodów z reklam display&#8217;owych &#8211; co raczej nie będzie oznaczać spadek przychodów netto z tego tytułu.</p>
<p>Bo przecież rynek rozwijał się będzie dalej :) </p>
<p>Póki co na wzroście korzystają przede wszystkim duzi &#8211; na małych (którzy są zazwyczaj pod kreską) i dobrych przyjdzie jeszcze czas!</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://eredaktor.pl/reklama/co-z-tego-ze-reklama-internetowa-przescignela-prasowa/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Od treści do biznesu</title>
		<link>http://eredaktor.pl/media-internetowe/od-tresci-do-biznesu/</link>
		<comments>http://eredaktor.pl/media-internetowe/od-tresci-do-biznesu/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 13 Jan 2009 21:56:20 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Media internetowe]]></category>
		<category><![CDATA[Reklama]]></category>
		<category><![CDATA[biznes]]></category>
		<category><![CDATA[modele biznesowe]]></category>
		<category><![CDATA[sprzedaż treści]]></category>
		<category><![CDATA[źródła zysków]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://eredaktor.pl/?p=138</guid>
		<description><![CDATA[Nawiązując poniekąd do wpisu Modele biznesowe serwisów internetowych chciałbym Wam przedstawić prezentację Jeffa Jarvisa. Trafnie przedstawił on powiązania na linii: treści publikowane w internecie &#8211; użytkownicy &#8211; pieniądze. Odniósł się zarówno do (tradycyjnych) wortali i portali, jak i serwisów społecznościowych. Myślę, że prezentacja zaciekawi zwłaszcza właścicieli serwisów internetowych.

]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Nawiązując poniekąd do wpisu <a href="/media-internetowe/modele-biznesowe-serwisow-internetowych/" title="Modele biznesowe serwisów internetowych">Modele biznesowe serwisów internetowych</a> chciałbym Wam przedstawić prezentację Jeffa Jarvisa. Trafnie przedstawił on powiązania na linii: <strong>treści publikowane w internecie &#8211; użytkownicy &#8211; pieniądze</strong>. Odniósł się zarówno do (tradycyjnych) wortali i portali, jak i serwisów społecznościowych. Myślę, że prezentacja zaciekawi zwłaszcza właścicieli serwisów internetowych.<span id="more-138"></span></p>
<div class="center"><object style="margin:0px" width="425" height="355"><param name="movie" value="http://static.slideshare.net/swf/ssplayer2.swf?doc=newbiznews2-1223840372539559-9&#038;rel=0&#038;stripped_title=new-business-models-for-news-presentation" /><param name="allowFullScreen" value="true"/><param name="allowScriptAccess" value="always"/><embed src="http://static.slideshare.net/swf/ssplayer2.swf?doc=newbiznews2-1223840372539559-9&#038;rel=0&#038;stripped_title=new-business-models-for-news-presentation" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="355"></embed></object></div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://eredaktor.pl/media-internetowe/od-tresci-do-biznesu/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Serwisy internetowe żyją z reklamy</title>
		<link>http://eredaktor.pl/reklama/serwisy-internetowe-zyja-z-reklamy/</link>
		<comments>http://eredaktor.pl/reklama/serwisy-internetowe-zyja-z-reklamy/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 25 Sep 2008 21:02:33 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Reklama]]></category>
		<category><![CDATA[domy mediowe]]></category>
		<category><![CDATA[zarobki]]></category>
		<category><![CDATA[źródła zysków]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://eredaktor.pl/?p=33</guid>
		<description><![CDATA[Zdecydowana większość serwisów internetowych z prawdziwego zdarzenia emituje na swoich stronach reklamy. Nierzadko irytują one użytkowników (zwłaszcza pojawiające się &#8220;nad stroną&#8221; top layery i reklamy z dźwiękiem), jednak to tak naprawdę one decydują o &#8220;być&#8221; bądź &#8220;nie być&#8221; niejednej witryny.
Za wyświetlanie reklam często odpowiadają tzw. domy mediowe &#8211; są to pośrednicy, którzy zdobywają klientów chętnych [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Zdecydowana większość serwisów internetowych z prawdziwego zdarzenia emituje na swoich stronach reklamy. Nierzadko irytują one użytkowników (zwłaszcza pojawiające się &#8220;nad stroną&#8221; top layery i reklamy z dźwiękiem), jednak to tak naprawdę one decydują o &#8220;być&#8221; bądź &#8220;nie być&#8221; niejednej witryny.<span id="more-33"></span></p>
<p>Za wyświetlanie reklam często odpowiadają tzw. <strong>domy mediowe</strong> &#8211; są to pośrednicy, którzy zdobywają klientów chętnych do promocji w internecie. Zazwyczaj reklamodawcy mają do wyboru wiele formatów reklam. Nie będę się nad nimi rozwodził. Nieco miejsca należy za to poświęcić <strong>rodzajom emisji reklamy internetowej</strong>. Wymienić można trzy zasadnicze:</p>
<ul>
<li>sieciowy, w którym reklamy wyświetlane są w całej sieci reklamowej, a więc na wszystkich witrynach zrzeszonych w jednym domu mediowym;</li>
<li>tematyczny, który umożliwia skierowanie przekazu reklamowego do określonej grupy poprzez wskazanie mediów powiązanych ze sobą jakimś tematem (np. media o nowych technologiach);</li>
<li>skonkretyzowany (nie umiałem wymyślić lepszej nazwy :)) &#8211; gdy reklamy wyświetlone na określonej witrynie &#8211; tę opcję reklamodawcy wybierają, gdy są zainteresowani dotarciem do bardzo ścisłej grupy użytkowników.</li>
</ul>
<p>Gdzie kryją się największe pieniądze? Oczywiście najwięcej płacą reklamodawcy samodzielnie wskazujący witryny, na których emitowane są ich bannery, billboardy i inne reklamy. Im większy zasięg reklamy, tym mniejsze pieniądze się za nią kryją. Prawda jest taka, że za reklamy sieciowe otrzymuje się marne grosze.</p>
<p>Domy mediowe odwalają kawał niezłej roboty, pozwalając na czerpanie przychodów z witryny nawet stosunkowo niewielkim serwisom. Jednak gdyby nie ich spora prowizja za pośrednictwo i ogrom rabatów udzielanych firmom zainteresowanym promocją (nawet 70 proc. i więcej!), przychody po konfrontacji z kosztami miałyby większą szansę na przekształcenie się w zyski. Smutna, ale prawdziwa rzeczywistość jest taka: z reklam serwowanych przez domy mediowe ciężko wyżyć, jeżeli serwis nie notuje sporej liczby odwiedzających go użytkowników. Myślę, że oglądalność na poziomie 2-3 tys. unikalnych użytkowników pozwoli utrzymać serwis, nie licząc jakichkolwiek wypłat. To sprawia, że trzeba szukać innych źródeł zysków&#8230;</p>
<p>Skoro więc kwestia zarobków suma summarum rozczarowuje początkujących managerów serwisów internetowych, dlaczego nie działają na własną rękę, tylko oddają część możliwych przychodów agencjom? Odpowiedź jest oczywista: małe i średnie serwisy (które są odwiedzane przez mniej niż 25 tys. unikalnych użytkowników dziennie) nie mają zbyt dużych szans, żeby przekonać do siebie dużych reklamodawców. A tylko oni są gotowi płacić za reklamę według rynkowych stawek. Nie stać ich też na kosztowne badania oglądalności i profilu internautów odwiedzających serwis, które finansowane są przez domy mediowe (i za to im chwała :)). W ten sposób koło się zamyka&#8230;</p>
<p>O domach mediowych napiszę jeszcze co nieco. Chciałbym poruszyć np. temat zawarcia umowy :)</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://eredaktor.pl/reklama/serwisy-internetowe-zyja-z-reklamy/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Modele biznesowe serwisów internetowych</title>
		<link>http://eredaktor.pl/media-internetowe/modele-biznesowe-serwisow-internetowych/</link>
		<comments>http://eredaktor.pl/media-internetowe/modele-biznesowe-serwisow-internetowych/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 19 Sep 2008 21:30:15 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Media internetowe]]></category>
		<category><![CDATA[Reklama]]></category>
		<category><![CDATA[Teoria]]></category>
		<category><![CDATA[biznes]]></category>
		<category><![CDATA[modele biznesowe]]></category>
		<category><![CDATA[sprzedaż treści]]></category>
		<category><![CDATA[źródła zysków]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://eredaktor.pl/?p=32</guid>
		<description><![CDATA[Treści dostępne w internecie publikowane są bardzo często z nadzieją na zysk. Nie ma się co czarować – w końcu podobnie jak w mediach tradycyjnych, tak i w sieci w powstające projekty wkłada się i czas i pieniądze.
Na serwisach internetowych można zarabiać na wiele sposobów. Najpopularniejszą metodą czerpania zysków jest emisja reklam. Ta charakterystyczna jest [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Treści dostępne w internecie publikowane są bardzo często z nadzieją na zysk. Nie ma się co czarować – w końcu podobnie jak w mediach tradycyjnych, tak i w sieci w powstające projekty wkłada się i czas i pieniądze.<span id="more-32"></span></p>
<p>Na serwisach internetowych można zarabiać na wiele sposobów. Najpopularniejszą metodą czerpania zysków jest emisja reklam. Ta charakterystyczna jest zwłaszcza dla serwisów, które swoje treści oferują całkowicie za darmo (model określany w publikacjach zachodnich jako free) lub też treści bezpłatne stanowią istotną część.</p>
<p>Jeżeli jakiś serwis nie emituje reklam, bardzo często pobiera opłatę za udostępnianą zawartość. Tu wyróżnić można dwa zasadnicze modele:</p>
<ul>
<li>abonamentowy – użytkownik płaci raz na określony czas opłatę abonamentową i otrzymuje w tym czasie nieograniczony dostęp do zawartości (bardzo często także do dodatkowych usług);</li>
<li>jednorazowy – użytkownik płaci tylko za te artykuły, które go interesują – opłaty za dostęp pobierane są najczęściej za pośrednictwem SMS-ów lub internetowych płatności błyskawicznych (np. PayPal czy Płatności24).</li>
</ul>
<p>Tak naprawdę istotne jest jedno: oferowana treść musi być atrakcyjna, bo jej wartość określa to, ile internauta jest gotowy zapłacić.</p>
<p>Czy decydując się na pobieranie opłat za dostęp do treści należy zrezygnować z emisji reklam? Nie jest to zasadą. Prawda jest taka, że model biznesowy należy dostosować do specyfiki danej witryny. Jest tu dużo miejsca na przemyślenia i eksperymenty. Z powodzeniem można wyjść z przyjętych ram i opracować coś nowatorskiego.</p>
<p>W najbliższym czasie postaram się poświęcić więcej miejsca źródłom zysków serwisów internetowych. Temat ten jest bardzo ważny, ponieważ w dużej mierze kształtuje on politykę redakcji i wpływa na dostępną na łamach serwisu zawartość. Dzięki temu na treści publikowane na łamach serwisów internetowych można będzie spojrzeć nieco bardziej krytycznym okiem.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://eredaktor.pl/media-internetowe/modele-biznesowe-serwisow-internetowych/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
