InfoTuba – dziennikarstwo obywatelskie według Wprost

Ikona wpisu:: InfoTuba – dziennikarstwo obywatelskie według Wprost
3 komentarze

Wydawca magazynu „Wprost” przygotował serwis, na łamach którego informacje zamieszczają internauci – a dokładniej: dziennikarze obywatelscy. To kolejna tego typu strona po Wiadomościach24.pl, iThink.pl, Alert24.pl czy Interia360.pl. Czy start InfoTuby świadczy o tym, że dziennikarstwo obywatelskie w Polsce rozwija się na tyle dobrze, że warto otwierać kolejne serwisy tego typu?

Wszystko zależy od tego, co rozumieć pod pojęciem „rozwija się”…

Pojęcie dziennikarstwa obywatelskiego zaczyna się coraz bardziej rozmywać – do niedawna uważać je można było za jedną z form dziennikarstwa internetowego. Dziś z usług dziennikarzy obywatelskich korzysta prasa, radio, telewizja (wspomnieć należy np. Czerwony telefon Radia ZET czy Kontakt 24 – platformę uruchomioną przez serwis TVN24.pl i stację TVN24).

Dziennikarstwo obywatelskie stało się trendy – każdy na pięć minut może zabłysnąć w telewizji czy na łamach serwisu internetowego. A kontent generowany przez użytkowników media doceniają coraz bardziej, bo jest tani i opatrzony pewnego rodzaju ekskluzywnością – można bowiem opublikować materiały, które nie powstałyby w tradycyjny sposób, bo dziennikarze nie są w stanie dotrzeć w każde miejsce (z resztą nie każde wydarzenie jest tego warte).

Bez zwątpienia InfoTuba to kolejna oznaka trendu „każdy obywatel jest dziennikarzem” (hasło promocyjne OhmyNews – serwisu uznawanego za prekursora dziennikarstwa obywatelskiego), co nie znaczy dziennikarzem dobrym. Dziennikarstwo obywatelskie to w pewnym stopniu dziennikarstwo półprawd (jednostronne przedstawianie tematu), w pewnym stopniu wręcz zagrożenie (ryzyko manipulacji, a nawet po prostu kłamstw), w pewnym stopniu „dostarczyciel informacyjnych śmieci”, poszerzający jedynie informacyjny szum w internecie.

Jednak tak przedstawiony obraz jest niepełny. Bo dziennikarstwo obywatelskie ma też istotne zalety. Pozwala na jeszcze szybszy dostęp do informacji, zwłaszcza do tych lokalnych (moim zdaniem dziennikarstwo obywatelskie powinno oznaczać dziennikarstwo lokalne). Dziennikarze społeczni wespół z bloggerami mogą stanowić silną przeciwwagę dla koncernów medialnych i być pewnego rodzaju organem kontroli. Jednak do tego nie potrzeba kolejnych serwisów w rodzaju InfoTuby: potrzeba profesjonalizacji (sic!) i kontroli ze strony wykwalifikowanych dziennikarzy.

Sprawdziło się to w OhmyNews, sprawnie działa w Wiadomościach24.pl (moim zdaniem jest to obecnie najlepiej prowadzony serwis dziennikarstwa obywatelskiego w Polsce), może uda się w InfoTubie.

Infotuba.pl - dziennikarstwo obywatelskie

Więcej o Infotubie przeczytacie na PC Centre: Nowy serwis dziennikarstwa obywatelskiego.

Komentarze

Wpis zatytułowany „InfoTuba – dziennikarstwo obywatelskie według Wprost” został skomentowany 3 razy. Dzięki!

  1. Marek Jeleśniański

    Zapraszam do komentowania! Napisz, co sądzisz o tym wpisie i jaka jest Twoja opinia na podjęty przeze mnie temat. Jeżeli podoba Ci się ta notka, udostępnij ją proszę w serwisach społecznościowych.

  1. Jestem jednym z nich :)
    Zdaję sobie doskonale sprawę z różnic, jakie istnieją pomiędzy amatorami, a zawodowcami.
    Uważam natomiast, że akapit z Twojego tekstu: „Dziennikarstwo OBYWATELSKIE to w pewnym stopniu dziennikarstwo półprawd (jednostronne przedstawianie tematu), w pewnym stopniu wręcz zagrożenie (ryzyko manipulacji, a nawet po prostu kłamstw), w pewnym stopniu “dostarczyciel informacyjnych śmieci”, poszerzający jedynie informacyjny szum w internecie.”

    jest równie prawdziwy, jak: „Dziennikarstwo ZAWODOWE to w pewnym stopniu dziennikarstwo półprawd (jednostronne przedstawianie tematu), w pewnym stopniu wręcz zagrożenie (ryzyko manipulacji, a nawet po prostu kłamstw), w pewnym stopniu “dostarczyciel informacyjnych śmieci”, poszerzający jedynie informacyjny szum w internecie.”

    Żeby nie było niedomówień, ja się nie czuję niedowartościowany czy obrażony – ja myślę, że takie sądy, jak ten przeze mnie zacytowany, to po prostu manipulacja uprawiana przez dziennikarzy zawodowych.

  2. Maćku, po pierwsze o dziennikarstwie obywatelskim nie wypowiadam się jednoznacznie źle – wskazałem też plusy tego trendu.

    Czy przytoczony przez Ciebie fragment można nazwać manipulacją? Dla mnie jest to po prostu moje zdanie :)

    Z dziennikarstwem obywatelskim miałem co nieco do czynienia także jako autor. Rok temu (niemal dokładnie :)) zamieściłem na łamach Wiadomości24. Pierwszy dotyczył święta flagi. Po nadesłaniu tekstu redakcja poprosiła mnie, żebym skontaktował się z Andrzejem Roczniokiem, a jeśli mi się nie uda, zasugerowali, że oni do niego zadzwonią. Udało mi się zdobyć do niego komórkę, a jego wypowiedź wniosła sporo do tekstu. Jeśli w serwisach dziennikarstwa obywatelskiego będą ludzie, którzy będą czuwać i dbać o profesjonalizm tychże stron WWW (nie inaczej, jak poprzez doszkalanie internautów), to owoce tego trendu będą wspaniałe: będziemy mieli silną piątą (!) władzę. Jednak do tego póki co daleka droga…

    Dziennikarstwo obywatelskie powinno być – według mnie – przede wszystkim dziennikarstwem lokalnym. Następnie uczciwym („pisze to, co widzę/słyszę i co wiem”). W dalszej kolejności profesjonalnym (bezstronnym, dogłębnym, o w miarę dobrym warsztacie).

    P.S. A gdyby ktoś chciał poczytać mój pierwszy tekst opublikowany na łamach serwisu dziennikarstwa obywatelskiego, zapraszam.

  3. rudaelka1

    Jestem dziennikarką obywatelską. Piszę to co widzę, często swoje odczucia konfrontuję z innymi, sprawdzam fakty. Uważam, że to nie my jestesmy do kupienia, dziennikarz profesjonalny musi prowadzić polityke swojej firmy, my nie. Za swoje słowa ponosimy taka sama odpowiedzialność, jak dziennikarze mediów. Różni nas to , że nikt nam nie płaci i nie mamy ochrony prawnej.

Dodaj komentarz

Login to post a comment. If you do not have an account yet, sign up - it takes only a minute.