Ikona wpisu:: „The New York Times” odmawia autoryzacji wywiadów. Czy słusznie?
6 komentarzy

Jill Abramson stojąca na czele redakcji „The New York Times” (NYT) nie jest pierwszą osobą, która zdecydowała się na odmawianie prawa do autoryzacji. Jednak biorąc pod uwagę polskie standardy prawne i praktykę dziennikarską, ten krok wydaje się dość zaskakujący. Bo przecież NYT to dziennik cieszący się uznaniem, a szanowanie prawa do autoryzacji kojarzy się z profesjonalizmem. Jill Abramson przekonuje jednak, że decyzja jest słuszna… czytaj więcej

Ikona wpisu:: Czy (i kiedy) dziennikarz może prowokować?
3 komentarze

Wybuchł kolejny skandal. Samuel Pereira z „Gazety Polskiej Codziennie” jest odpowiedzialny za ujawnienie efektów prowokacji, która – jego zdaniem – ujawniła mechanizmy wywierania wpływu na władzę sądowniczą przez przedstawicieli rządu. Jestem dość ostrożny w wyciąganiu daleko idących wniosków na temat upadku idei trójpodziału władzy i niezawisłości sądów – raczej widzę dowód na to, że czasem kierownicze stanowiska piastują nieodpowiedni ludzie (żeby nie powiedzieć głupi, którzy dla kariery i dobrych kontaktów są w stanie zrobić o dwa kroki za dużo).

Bardziej interesujący wydaje mi się inny wątek całej sprawy. Gdzieś na marginesie dyskusji na temat wypływających z niej wniosków pojawia się pytanie o dopuszczalność i granice prowokacji dziennikarskiej. Można także zastanowić się nad profesjonalizmem tego konkretnego przypadku – abstrahując od strony etycznej… czytaj więcej

Ikona wpisu:: Zapytanie o zdanie „drugiej strony” diametralnie zmienia odbiór tekstu
0 komentarzy

Pierwszy raz w życiu kupiłem „Przekrój” – tygodnik nowoczesnej lewicy, jak ktoś kiedyś o nim powiedział. Byłem ciekaw, co kryje się za tym hasłem, zwłaszcza że podobno niebawem w „Przekroju” rozpoczną się czystki, a więc i „hasło” może się zmienić. Bez zagłębiania się w lekturę spisu treści chwyciłem więc czasopismo, którego redaktorem naczelnym jest (a w zasadzie był) Roman Kurkiewicz, i pobiegłem do kasy.

O stronie estetycznej nie powiem, ani słowa; no, może poza jednym – oryginalna okładka.  O zawartości też wypowiem się lapidarnie – nie porywa… Jest inny powód, dla którego podejmuję temat tego tygodnika, mając jego egzemplarz obok notebooka. czytaj więcej

Ikona wpisu:: Coraz częściej będziemy czytali zawartość serwisów internetowych nie odwiedzając ich
1 komentarz

W ostatnim wpisie ponarzekałem nieco na siebie oraz na pogłębiającą się tabloidyzację i zbytnią komercjalizację mediów internetowych (co z resztą jest objawem zmiany potrzeb informacyjnych społeczeństwa). Dziś znowu będę narzekał – jakie to polskie, nieprawdaż? :) Ale spokojnie – z tego biadolenia wypłyną wnioski, które będą iskierką nadziei i zapowiedzią zmian w sposobie, w jaki odbieramy media. czytaj więcej

Ikona wpisu:: Spowiedź znudzonego (nudnego?) blogera
5 komentarzy

Minął niemal miesiąc odkąd opublikowałem ostatni wpis. Nie udało mi się także rozpocząć kolejnych badań dotyczących dziennikarstwa internetowego. Analizując to, co działo się w obrębie mojego bloga można przyjąć, że sierpień był miesiącem zmarnowanym. Był. Patrząc w przeszłość z przykrością stwierdzam, że nie tylko sierpień, ale wiele wcześniejszych miesięcy (a może i lat?) także.

Ostatnio zauważyłem, że blogowanie zaczęło mnie nudzić. Wpisy przygotowywałem zazwyczaj w pociągu, gdy nic innego nie miałem do roboty, a gdy przyszedł czas, że liczba dalszych wyjazdów zmniejszyła się niemal do zera (paradoksalnie tym czasem były wakacje), każdego dnia wmawiałem sobie, że dziś nie mam siły i że jutro na pewno będzie lepszy dzień, by napisać cokolwiek. czytaj więcej