Zarabianie na blogu – część 2: Google AdSense

Ikona wpisu:: Zarabianie na blogu – część 2: Google AdSense
3 komentarze

Przemierzając bezkresy internetu co chwilę napotykamy reklamy dostarczane przez Google. Zazwyczaj występują w postaci linków, jednak coraz częściej także w formie animowanych bannerów czy filmów. Nierzadko za ich pośrednictwem swoje reklamy emitują duże korporacje, co także można uznać za pewnego rodzaju rekomendację. Czy nawiązanie współpracy z Google (poprzez program Google AdSense) na pewno się opłaca?

Gdzie zamawiane są reklamy?

Zanim odpowiem na to pytanie, muszę nadmienić o programie Google AdWords. To za jego pośrednictwem reklamodawcy kierują reklamy do sieci Google, na którą składają się przede wszystkim: wyszukiwarka Google oraz tzw. sieć partnerska (którą tworzą m.in. witryny zrzeszone w Google AdSense). Innymi słowy – zarówno linki sponsorowane w wyszukiwarce Google, jak i reklamy wyświetlane na stronach www niezależnych od Google zamawiane są w jednym systemie – Google AdWords. (To zasada generalna – mogą wystąpić od niej pewne odstępstwa, jednak nie mieszczą się one w ramach tego wpisu.)

Systemy rozliczeń w Google AdWords/AdSense

Reklama w Google AdWords rozliczana jest zazwyczaj od kliknięcia, w tzw. modelu CPC. Istnieje jednak możliwość zlecenia emisji z wykorzystaniem innego systemu rozliczeń:

  • CPM (płatność zależna od liczby odsłon)
  • lub CPL (płatność zależna od konkretnego działania podjętego przez potencjalnego klienta na stronie reklamodawcy, np. złożenie zamówienia lub rejestracja).

Na tę chwilę reklamobiorca, czyli uczestnik programu Google AdSense, nie ma możliwości ograniczenia reklamodawców na podstawie stosowanego przez niech systemu rozliczeń.

Teoretycznie jednak pierwszeństwo w wyświetleniu swojej reklamy ma ten, kto zaoferuje lepszą stawkę. Myślę, że można zaufać algorytmom Google obliczającym „w locie”, która reklama na danej podstronie będzie bardziej opłacalna.

Reklama kontekstowa, czyli treść motorem wszystkiego

A wiele w tym względzie zależy od treści. Google AdSense jest bowiem systemem reklamy kontekstowej – na bazie słów kluczowych podanych przez reklamodawcę kieruję jego reklamę na te podstrony, które poruszają wskazane zagadnienie. Z założenia więc reklama dostosowana jest do treści, którą w danym momencie czyta (przegląda) internauta.

    Przystanek :) Z tego, co napisałem do tej pory, można wyciągnąć dwa wnioski związane z wysokością potencjalnych zysków: zależą one od wysokości maksymalnych stawek, jakie zaproponują reklamodawcy, oraz od treści (a dokładniej – od nasycenia jej słowami kluczowymi wskazywanymi przez reklamodawców).

Niech Twoje reklamy będą zauważalne

Czas na trzeci punkt, najważniejszy z punktu widzenia potencjalnych zysków. Największy wpływ na wysokość zarobków ma rozlokowanie reklam! Generalna zasada jest taka: im reklamy są bliżej treści („w zasięgu” kursora myszy), tym większa szansa na kliknięcie. Ważne jest także dostosowanie reklam do ogólnego wyglądu strony. Niektórzy idą jednak dalej – reklamy wyświetlane w postaci linków tekstowych formatują tak, że nie sposób odróżnić ich od treści strony. Uważam to jednak za działanie nieetyczne, które dodatkowo zmniejsza skuteczność reklamy (zwiększa klikalność, jednak reklamodawca otrzymuje wiele bezwartościowych wizyt – zazwyczaj zwiększa to tzw. współczynnik odrzuceń: internauci w takich sytuacjach często odruchowo nasikają przycisk Wstecz, a więc „porzucają” stronę).

Możesz wybrać format reklam

Zamieszczając reklamy nie możemy wskazać preferowanego systemu rozliczeń, możemy jednak wybrać ich format – np. ograniczyć się do wyświetlania tylko linków sponsorowanych. Co więcej, Google AdSense udostępnia wiele formatów reklamowych, dzięki czemu potencjalne korzyści z integracji mogą być większe niż w przypadku systemu AdTaily.

Ile można zarobić na emisji reklam Google?

Jeżeli reklamy są dobrze dopasowane do treści i prawidłowo rozmieszczone, za jedno kliknięcie można spodziewać się średniej stawki w wysokości kilkunastu/kilkudziesięciu groszy. To nierzadko sporo więcej niż oferują programy partnerskie. Pamiętajcie jednak, że klikalność reklam w Internecie jest niewielka – zazwyczaj oscyluje w granicach 1%.

Na koniec zasygnalizuję, że istnieją pewne zagrożenia związane z uczestnictwem w programie Google AdSense (i innych tego typu). Opowiem o nich przy okazji, gdyż występują zazwyczaj po dłuższym okresie emisji reklam.

Zarabianie na blogu/stronie internetowej

Komentarze

Wpis zatytułowany „Zarabianie na blogu – część 2: Google AdSense” został skomentowany 3 razy. Dzięki!

  1. Marek Jeleśniański

    Zapraszam do komentowania! Napisz, co sądzisz o tym wpisie i jaka jest Twoja opinia na podjęty przeze mnie temat. Jeżeli podoba Ci się ta notka, udostępnij ją proszę w serwisach społecznościowych.

  1. Ojoj! :D Cóż za literówka wkradła się w zdaniu:
    (…) internauci w takich sytuacjach często odruchowo nasikają przycisk Wstecz, a więc „porzucają” stronę).

    Pozdrawiam :)

    • Cpt.Memo

      Najwyraźniej nie byłaś nigdy tak wściekła na reklamę internetową żeby nasikać na przycisk… jeszcze wiele przed Tobą Aniu! ;)

  2. „(…) istnieją pewne zagrożenia związane z uczestnictwem w programie Google AdSense (…)”

    …Jednym z największych jest fiskus, jeśli nie odprowadzamy podatku od uzyskanego w ten sposób dochodu ;-)

Dodaj komentarz

Login to post a comment. If you do not have an account yet, sign up - it takes only a minute.