<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>eredaktor.pl - dziennikarstwo internetowe &#187; dziennikarstwo internetowe</title>
	<atom:link href="http://eredaktor.pl/tag/dziennikarstwo-internetowe/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://eredaktor.pl</link>
	<description>Dziennikarstwo internetowe - rozważania teoretyczne, warsztat, porady, media internetowe, badania, reklama internetowa.</description>
	<lastBuildDate>Fri, 18 May 2012 09:03:30 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	
		<item>
		<title>Jaki jest cel istnienia/działalności Twojego serwisu?</title>
		<link>http://eredaktor.pl/rozmaitosci/jaki-jest-cel-istnieniadzialalnosci-twojego-serwisu/</link>
		<comments>http://eredaktor.pl/rozmaitosci/jaki-jest-cel-istnieniadzialalnosci-twojego-serwisu/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 14 Dec 2011 21:57:28 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Marek Jeleśniański</dc:creator>
				<category><![CDATA[Media internetowe]]></category>
		<category><![CDATA[Rozmaitości]]></category>
		<category><![CDATA[Warsztat dziennikarza internetowego]]></category>
		<category><![CDATA[Zawód dziennikarza internetowego]]></category>
		<category><![CDATA[biznes]]></category>
		<category><![CDATA[dziennikarstwo internetowe]]></category>
		<category><![CDATA[inspirujące]]></category>
		<category><![CDATA[modele biznesowe]]></category>
		<category><![CDATA[porady]]></category>
		<category><![CDATA[zarobki]]></category>
		<category><![CDATA[źródła zysków]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://eredaktor.pl/?p=999</guid>
		<description><![CDATA[Ten wpis paradoksalnie będzie bardzo osobisty i wyjątkowo szczery. Inspiracją dla podjęcia tego niebywale ważnego, ale jednocześnie lekceważonego tematu, jest dyskusja, jaka wywiązała się między mną a dwoma początkującymi dziennikarzami. Zapytano mnie o sposoby promocji treści oraz o moje początki, &#8230; <a href="http://eredaktor.pl/rozmaitosci/jaki-jest-cel-istnieniadzialalnosci-twojego-serwisu/">Continued</a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Ten wpis paradoksalnie będzie bardzo osobisty i wyjątkowo szczery. Inspiracją dla podjęcia tego niebywale ważnego, ale jednocześnie lekceważonego tematu, jest dyskusja, jaka wywiązała się między mną a dwoma początkującymi dziennikarzami. Zapytano mnie o sposoby promocji treści oraz o moje początki, w tym o działania, jakie podejmowałem, by wypromować PC Centre.</p>
<p>Odpowiedziałem, że wszystko powinno zacząć się od <strong>określenia celu istnienia serwisu</strong>. (Będę mówił o zakładaniu/prowadzeniu strony; pamiętajcie jednak, że dziennikarze rozpoczynający pracę w już istniejącej redakcji, również powinni odpowiedzieć sobie na pytanie „po co?”.)<span id="more-999"></span></p>
<p><strong>Cel istnienia strony determinuje szereg podejmowanych działań</strong> – na tej podstawie określamy grupę docelową, linię programową, strategie promocji, cykl życia publikacji i wiele innych elementów. Dróg do realizacji celu jest wiele, jednak brak świadomości celu sprawia, że poruszamy się po omacku.</p>
<p>Cały problem polega na tym, że niewielu początkujących redaktorów naczelnych zdaje sobie sprawę z potrzeby zdefiniowania celów (bo tych zazwyczaj jest więcej niż jeden). One zawsze istnieją, czasem jednak jedynie w podświadomości. Nie zawsze są górnolotne czy odnoszące się do kwestii natury ekonomicznej. A nawet jeżeli są próżne, to gdybyśmy przyznali się do nich, byłoby nam łatwiej je osiągnąć…</p>
<h3>O celach na moim przykładzie</h3>
<p>Ja miałem trochę szczęścia. Uświadomiłem sobie to dopiero niedawno, gdy zastanowiłem się, jakie cele przyświecały mi podczas zakładania strony. Z jednej strony interesowałem się komputerami, z drugiej zaś – wreszcie chciałem mieć coś swojego. Ciężko jednak nazwać to celem, jednak – jak się zaraz przekonacie – ma znaczenie. Powiem szczerze: kilku dobrych kolegów pisywało do innych, konkurencyjnych serwisów, czym bardzo mi imponowali. Idąc w ich ślady (lecz nieco inną drogą: poprzez założenie własnej strony) mogłem nie tylko powiedzieć, że ja też publikuję w internecie, ale także miałem motywację do tego, by rozwijać swoje zainteresowania. Miałem wówczas 16 lat*.</p>
<p><strong>Nie chciałem ani zarabiać, ani zbawiać świata…</strong> Chciałem przynależeć i móc się tą przynależnością pochwalić. Jednak – o zgrozo – spodobało mi się to! I z czasem te cele ustępowały innym, bardziej ambitnym. Chciałem, by założony przeze mnie serwis <strong>dostarczał rzetelnych informacji i stanowił punkt odniesienia</strong> dla innych pasjonatów komputerów (takie z resztą hasło reklamowe – punkt odniesienia (ang. <em>reference point</em> – bo przecież musiało brzmieć tak… amerykańsko) towarzyszyło PC Centre na pewnym etapie rozwoju).</p>
<p>Po drodze napotkałem wiele poważnych problemów, które nie pozostały bez wpływu na cele istnienia PC Centre. Sytuacja na rynku sprawiła, że w pewnym momencie wśród powodów, dla których prowadziłem tę stronę,<strong> musiały pojawić się czynniki ekonomiczne</strong>. Jednak do momentu przekazania sterów moim następcom najważniejszym celem była <strong>rzetelność dziennikarska</strong>. PC Centre było dla mnie szkołą dziennikarstwa, zarządzania zespołem i prowadzenia interesów w taki sposób, by suwerenność witryny nie była naruszona.</p>
<p>Obecnie hasłem, które promuje założony przeze mnie serwis, jest słowo „obiektywnie”. To się udało – nasze testy nie są idealne (wciąż jest wiele elementów, nad którymi musimy popracować), ale zdobywamy bardzo przychylne opinie. Nie zawsze są one widoczne w komentarzach (nawet moje badania dowodzą, że internauci rzadko wyrażają w ten sposób przychylne opinie), ale w czasie różnego rodzaju spotkań czy rozmów za pośrednictwem komunikatorów internetowych ja i moi współpracownicy słyszeliśmy, że „robimy dobrą robotę”.</p>
<h3>Cele działalności mediów internetowych<br />
pomagają w odniesieniu sukcesu</h3>
<p>Jakie wnioski wypływają z tego, co napisałem? <strong>Cele ewoluują, czasami od bardzo błahych ku ambitnym, zasadnym z biznesowego czy moralnego punktu widzenia.</strong> Brak pełnej ich świadomości nie wyklucza sukcesu, jednak wówczas większą rolę odgrywa przypadek. PC Centre nie odniosło spektakularnego sukcesu, jednak IMHO, biorąc pod uwagę punkt startowy i sytuacje losowe, udało nam się całkiem wiele.</p>
<p><strong>Jeśli już na starcie zdefiniujecie konkretne cele, realizacja przyjdzie Wam łatwiej.</strong> Sama świadomość sensu działalności nie gwarantuje to sukcesu, jednak w razie nieosiągnięcia oczekiwanych efektów łatwiej Wam będzie <strong>wyciągnąć wnioski na przyszłość</strong>. Trudno bowiem mówić o błędach, skoro nie wiadomo, dokąd zmierzamy…</p>
<p>Celów zazwyczaj jest wiele. Warto jednak spośród nich <strong>wybrać jeden wiodący</strong>. Uważam, że cenne jest także zdefiniowanie dodatkowych założeń, które winny być zrealizowane w określonej perspektywie czasu.</p>
<h3>Co może być Twoim celem?</h3>
<p>Stałymi celami zasadniczymi i pobocznymi mogą być:</p>
<ul>
<li>osiągnięcie zysku,</li>
<li>zbudowanie społeczności internautów zainteresowanych konkretnym tematem i wzajemna wymiana wiedzy,</li>
<li>zbudowanie tzw. <em>publicity</em> wokół jakiejś konkretnej sprawy (np. problemów określonej mniejszości),</li>
<li>utworzenie i rozwijanie nowej niszy (np. serwis informacyjny producenta nieznanych dotąd urządzeń),</li>
<li>dostarczenie rzetelnych i pogłębionych bieżących informacji (warto ściśle zawęzić obszar),</li>
<li>uzyskanie statusu eksperta w zakresie oceny określonych produktów,</li>
<li>pomoc w rozwiązywaniu określonych problemów,</li>
<li>zbudowanie i rozwijanie bazy jakichś danych (np. silną stroną Filmwebu jest przeogromna biblioteka informacji o filmach, wraz z ocenami i komentarzami internautów),</li>
<li>itd.</li>
</ul>
<p>Celami terminowymi mogą być (określone w konkretnym przedziale czasu):</p>
<ul>
<li>przychód/zysk,</li>
<li>ilość pozyskanych reklamodawców,</li>
<li>ilość sprzedanych abonamentów na dostęp do treści,</li>
<li>oglądalność,</li>
<li>ilość zaangażowanych członków społeczność zgromadzonej wokół serwisu,</li>
<li>ilość odnośników prowadzących do strony,</li>
<li>itp.</li>
</ul>
<h3>Fundament wszystkiego</h3>
<p>Cele determinują niemal wszystko. Przede wszystkim wpływają na <strong>określenie grupy docelowej</strong>, do której kierujecie przekaz. A dalej? To już domino&#8230;</p>
<p>Jeśli wśród celów, dla których powołujecie do życia nowe medium internetowe, są czynniki ekonomiczne, przeczytajcie koniecznie wpis na temat <a title="Modele biznesowe serwisów internetowych" href="http://eredaktor.pl/media-internetowe/modele-biznesowe-serwisow-internetowych/">modeli biznesowych</a> oraz cykl wpisów dotyczących <a title="Cykl wpisów: reklama internetowa" href="/cykle-wpisow/reklama-internetowa-z-punktu-widzenia-wydawcy-i-reklamodawcy/">reklamy internetowej</a>. Cele istnienia mediów internetowych przejawiają się także w ujęciu tematu, zatem warto zastanowić, <a title="Jak bardzo dziennikarz powinien zagłębiać się w podejmowany temat?" href="http://eredaktor.pl/warsztat/jak-bardzo-dziennikarz-powinien-zaglebiac-sie-w-podejmowany-temat/">jak dalece powinniście się zagłębiać przedstawiając daną sprawą</a> (nie zwalnia to dziennikarza z obowiązku z poznania tematu najwnikliwiej, jak to możliwe).</p>
<p>Wiecie co? W zasadzie mógłbym Wam polecić lekturę całego bloga, i wielu innych. Tak fundamentalne znaczenie ma cel.</p>
<p>Na koniec raz jeszcze zaznaczam: nie zrażajcie się, gdy nie uda się Wam osiągnąć założonych celów. Ich istnienie sprawia, że <strong>świadomie możecie ocenić swoją pracę</strong> oraz wpływ czynników, na które nie mieliście wpływu. I wyciągnąć wnioski.</p>
<p>Powodzenia! Komentarze mile widziane :)</p>
<p>* Początki mojej „twórczości” odnoszą się do strony geo.website.pl – kiedyś o tym napiszę, bo to ciekawa historia.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://eredaktor.pl/rozmaitosci/jaki-jest-cel-istnieniadzialalnosci-twojego-serwisu/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Jaki będzie wpływ rozwoju mobilnego internetu na dziennikarstwo internetowe?</title>
		<link>http://eredaktor.pl/rozmaitosci/jaki-bedzie-wplyw-rozwoju-mobilnego-internetu-na-dziennikarstwo-internetowe/</link>
		<comments>http://eredaktor.pl/rozmaitosci/jaki-bedzie-wplyw-rozwoju-mobilnego-internetu-na-dziennikarstwo-internetowe/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 25 May 2011 10:46:34 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Marek Jeleśniański</dc:creator>
				<category><![CDATA[Rozmaitości]]></category>
		<category><![CDATA[dziennikarstwo internetowe]]></category>
		<category><![CDATA[przyszłość internetu]]></category>
		<category><![CDATA[rozwój internetu]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://eredaktor.pl/?p=539</guid>
		<description><![CDATA[23 proc. polskich internautów korzysta z sieci poprzez komórkę &#8211; podaje NK.pl. Z kolei w raporcie &#8222;Marketing mobilny&#8221; (październik 2010) czytamy, że 15% internautów w Polsce to użytkownicy mobilni. Co prawda &#8211; w mojej ocenie &#8211; na korzystanie z zasobów &#8230; <a href="http://eredaktor.pl/rozmaitosci/jaki-bedzie-wplyw-rozwoju-mobilnego-internetu-na-dziennikarstwo-internetowe/">Continued</a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>23 proc. polskich internautów korzysta z sieci poprzez komórkę &#8211; podaje NK.pl. Z kolei w raporcie &#8222;Marketing mobilny&#8221; (październik 2010) czytamy, że 15% internautów w Polsce to użytkownicy mobilni. Co prawda &#8211; w mojej ocenie &#8211; na korzystanie z zasobów sieci za pośrednictwem komórki poświęcamy zdecydowanie mniej czasu niż na surfowanie przy pomocy komputera. Pewne jest jednak to, że ekspansja internetu w urządzeniach mobilnych będzie jednym z trendów, który będzie miał istotny wpływ na kierunek zmian w dziennikarstwie internetowym.<span id="more-539"></span></p>
<p>Bazując na moim doświadczeniu i obserwacji znajomych mogę zaryzykować twierdzeniem, że telefony (a także smartphone&#8217;y i tablety) wykorzystujemy obecnie przede wszystkim po to, <strong>by sprawdzić rozkład jazdy autobusów, zamieścić status na Facebooku czy porozmawiać na GG</strong>. Rzadziej są dla nas narzędziem do pozyskiwania informacji na temat bieżących wydarzeń. Wynika to z kilku przyczyn:</p>
<ul>
<li>mobilna transmisja danych wciąż jest stosunkowo droga i wolna (kilkumegabitowe transfery poza dużymi miastami są fikcją);</li>
<li>niewiele stron przystosowanych jest do przeglądania ich na małych ekranach telefonów (są &#8222;ciężkie&#8221;, zbyt szerokie, zawierają zbyt wiele elementów &#8211; dlatego zalecane jest przygotowywanie dwóch wersji witryny);</li>
<li>przeglądanie internetu w komórce jest nieco trudniejsze (choćby za sprawą utrudnionego wprowadzania adresów za pośrednictwem klawiatury numerycznej czy ograniczonej funkcjonalności przeglądarek mobilnych &#8211; zwłaszcza tych nieaktualizowanych od dawna);</li>
<li>zwłaszcza wśród starszych wciąż daje o sobie znać przeświadczenie, że internet dostępny jest tylko w komputerze (choć tu można dostrzec pewien ciekawy paradoks, o którym napiszę kiedy indziej).</li>
</ul>
<p>Jednocześnie:</p>
<ul>
<li>możliwości telefonów komórkowych są coraz większe &#8211; dziś oferują wiele więcej niż dawne palmtopy i palmphone&#8217;y;</li>
<li>telefonia komórkowa rozwija się bardzo intensywnie, także w Polsce, a ceny spadają;</li>
<li>pojawia się coraz więcej stron i usług internetowych dedykowanych telefonom;</li>
<li>internauci zauważają możliwości mobilnego dostępu do internetu, choćby na zakupach (porównywarki cenowe),  na uczelni (zamawianie książek w bibliotece), w drodze (poszukiwania mechanika w razie awarii samochodu, szukanie alternatywnych środków transportu, gdy powtarza się &#8222;sytuacja na kolei&#8221;);</li>
<li>zapotrzebowanie na informacje &#8222;tu i teraz&#8221; jest coraz większe.</li>
</ul>
<p>Z punktu widzenia dziennikarzy internetowych ostatni punkt jest najistotniejszy (choć pozostałe także będą determinować pewne zmiany, o czym dalej). Jak wynika z przeprowadzonych przeze mnie <a title="Badania dziennikarstwa internetowego w Polsce" href="http://eredaktor.pl/wyniki-badan-dziennikarstwa-internetowego-w-polsce/" target="_blank">badań dziennikarstwa internetowego w Polsce</a>, internauci bardzo pozytywnie oceniają szybkość reakcji serwisów informacyjnych na wydarzenia, co pozwala mi postawić orzechy (bo dolarów nie mam) na to, że ta cecha jest przez nich pożądana.  Jeśli więc coraz częściej będziemy korzystali z internetu za pośrednictwem telefonów komórkowych (bo mamy je zawsze przy sobie), można wysnuć wniosek, że <strong>oczekiwania związane z szybkością informowania będą jeszcze większe</strong>.</p>
<p>By owa rosnąca szybkość nie prowadziła do totalnego chaosu komunikacyjnego, redaktorzy mediów internetowych powinni jeszcze więcej uwagi poświęcić redagowaniu treści zgodnie ze specyfiką internetu. W tym względzie <strong>niebywale istotne będzie opracowywanie tekstów zgodnie z <a title="Zasada odwróconej piramidy w internecie" href="http://eredaktor.pl/warsztat/redaktor/zasada-odwroconej-piramidy-w-internecie/" target="_blank">zasadą odwróconej piramidy</a></strong>.</p>
<p>Czy informacje powinny być krótsze? Jak dowodzą amerykańskie badania, <strong>im krótszy tekst, tym łatwiej przychodzi nam przyswojenie zawartych w nim informacji</strong>. Jednak weźmy pod uwagę pewien fenomen, pośrednio związany z mobilnymi metodami korzystania z internetu. Mam na myśli sukces czytników e-booków (<a title="Amazon sprzedaje więcej e-booków niż tradycyjnych książek" href="http://pccentre.pl/news/show/Amazon_e_booki_pobily_papierowe_ksiazki/id=23440" target="_blank">w Stanach Zjednoczonych Amazon sprzedaje więcej książek w wersji elektronicznej niż papierowej</a> &#8211; wynika to m.in. z dużego sukcesu czytnika Kindle). Ludzie coraz bardziej przyzwyczajają się do lektury treści na ekranie, mimo że to papier jest lepszym nośnikiem (o ok. 20-30%). Możliwe, że w przyszłości większość gazet i książek dystrybuowana będzie w wersji elektronicznej, co może oznaczać, że <strong>era krótkich tekstów jako charakterystycznych dla internetu dobiegnie końca</strong>. Tymczasem proponuję złoty środek &#8211; jeśli tekst będzie skonstruowany zgodnie z <a title="Zasada odwróconej piramidy w internecie" href="/warsztat/redaktor/zasada-odwroconej-piramidy-w-internecie/" target="_blank">zasadą odwróconej piramidy</a>, czytelnik po zapoznaniu się z najważniejszymi informacjami, jeśli nie będzie chciał kontynuować lektury, będzie mógł ją przerwać bez większego wpływu na zrozumienie istoty sprawy (bo przecież najważniejsze informacje zostały przedstawione na początku newsa).</p>
<p>Ważne jest także wykorzystanie elementów wzbogacających. Znowu musimy zwracać uwagę na ich objętość, bo przecież transfer danych poprzez sieci mobilne kosztuje. Warto odpowiednio zmniejszać zdjęcia (ich szerokość nie powinna być większa niż 240 px).</p>
<p>Sporo pracy także przed webmasterami, odpowiedzialnymi za tworzenie serwisów informacyjnych. Zazwyczaj będą oni musieli przygotować dedykowaną wersję strony, przystosowaną do urządzeń mobilnych. Temu zagadnieniu poświęcę nieco miejsca w niedalekiej przyszłości.</p>
<p>Jedno jest pewne &#8211; warto zainteresować się rozwojem mobilnego internetu. Trzeba to jednak zrobić z głową, a to nie jest takie proste. Minimalizm jest sztuką :)</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://eredaktor.pl/rozmaitosci/jaki-bedzie-wplyw-rozwoju-mobilnego-internetu-na-dziennikarstwo-internetowe/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Wikileaks ma problemy z hostingiem. Słusznie?</title>
		<link>http://eredaktor.pl/media-internetowe/media-internetowe-zagraniczne/wikileaks-ma-problemy-z-hostingiem-slusznie/</link>
		<comments>http://eredaktor.pl/media-internetowe/media-internetowe-zagraniczne/wikileaks-ma-problemy-z-hostingiem-slusznie/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 05 Dec 2010 23:14:11 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Marek Jeleśniański</dc:creator>
				<category><![CDATA[Media internetowe zagranicą]]></category>
		<category><![CDATA[aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[dziennikarstwo internetowe]]></category>
		<category><![CDATA[prawo prasowe]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://eredaktor.pl/?p=453</guid>
		<description><![CDATA[Wikileaks.org &#8211; serwis internetowy, który stoi za wyciekiem wielu tajnych dokumentów ujawniających m.in. kulisy polityki zagranicznej Stanów Zjednoczonych &#8211; nie ma gdzie się podziać. Po tym, jak strona oparła się atakowi DDoS, właściciele serwisu postanowili skorzystać z usługi Amazon Web &#8230; <a href="http://eredaktor.pl/media-internetowe/media-internetowe-zagraniczne/wikileaks-ma-problemy-z-hostingiem-slusznie/">Continued</a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Wikileaks.org &#8211; serwis internetowy, który stoi za wyciekiem wielu tajnych dokumentów ujawniających m.in. kulisy polityki zagranicznej Stanów Zjednoczonych &#8211; nie ma gdzie się podziać. Po tym, jak strona oparła się atakowi <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/DDoS">DDoS</a>, właściciele serwisu postanowili skorzystać z usługi Amazon Web Services, dostarczanej przez właściciela największego na świecie sklepu internetowego. Ten jednak &#8222;ze względów proceduralnych&#8221; rozwiązał umowę z Wikileaks.<span id="more-453"></span></p>
<p>Amazon twierdzi, że świadczenie usług hostingowych zostało wstrzymane w wyniku naruszenia regulaminu, który zabrania publikowania na serwerach treści uzyskanych w sposób niezgodny z prawem lub takich, które mogą narazić czyjeś życie lub zdrowie na szwank. Firma odrzuca jednocześnie <a href="http://aws.amazon.com/message/65348/">zarzuty</a>, jakoby miała poddać się naciskowi rządu Stanów Zjednoczonych.</p>
<p>W efekcie strona Wikileaks nie jest dostępna pod swoim głównym adresem (wikileaks.org). Wciąż jednak można korzystać z <a href="http://wikileaks.info/">mirrorów</a> &#8211; kopii serwisu uruchomionych na innych serwerach, dostępnych pod innymi adresami.</p>
<h2>Czy Wikileaks słusznie odmówiono prawa do hostingu?</h2>
<p>Nie widzę podstaw, by uznać, że Amazon uległ jakimś wpływom. To potężna firma, która w takim wypadku mogłaby narobić wiele szumu. Myślę, że decyzja miała raczej charakter komercyjny &#8211; Amazon nie chce być kojarzony z działalnością, która może zostać uznana w jakimś stopniu za przestępczą, bo mogłoby to zaszkodzić (dobremu) wizerunkowi firmy.</p>
<h2>Serwis Wikileaks &#8211; potrzebny, czy nie?</h2>
<p>Przypadek Wikileaks jest bardzo złożony. Z jednej strony mamy do czynienia <strong>z wolnością słowa i prawem do głoszenia własnych poglądów</strong>, o ile mieszczą się one w przyjętych granicach dyskursu publicznego (np. nie wzywają do nienawiści rasowej). Nie bez znaczenia jest także <strong>funkcja kontrolna</strong> pełniąca przez Wikileaks i inne media &#8211; wszak celem mediów jest przekazywanie informacji o <span style="text-decoration: underline;">rzeczywistych</span> działaniach władz.</p>
<p>Nasuwa się jednak pytanie, czy w imię porządku systemu politycznego wolność słowa powinna mieć jakieś granice? I dalej: <strong>czy działalność serwisu Wikileaks to jeszcze dziennikarstwo, czy już polityka?</strong></p>
<p>To, że dokumenty zostały zdobyte w sposób nielegalny, moim zdaniem nie przesądza o nieetyczności ich publikacji. Przecież wiele afer wykryto dzięki tajnym informatorom i przeciekom, a ich opisanie pozwoliło ukrócić niejeden nielegalny proceder. Poza tym sprawą z całą pewnością zajmie się amerykański wymiar sprawiedliwości&#8230;</p>
<p>Właściciel Wikileaks nie wziął jednak pod uwagę co najmniej dwóch kwestii:</p>
<ol>
<li>Nie dał szansy <strong>wypowiedzieć się drugiej stronie</strong>, czym naruszył elementarne zasady dziennikarstwa; opublikował wyrwane z kontekstu dokumenty, często bez poddania ich analizie;</li>
<li>Nie wziął pod uwagę <strong>realnych zagrożeń</strong>, jakie niesie publikacja <span style="text-decoration: underline;">tak wielu</span> dokumentów w jednym czasie, czym mógł naruszyć zasadę dziennikarstwa jako misji społecznej (dla dobra społeczeństwa).</li>
</ol>
<p>Nie chcę się wdawać w analizę opublikowanych dokumentów. Myślę jednak, że ich treść działałaby w takim samym stopniu na korzyść (&#8222;tak, należało je opublikować&#8221;), jak i niekorzyść Wikileaks. Z pewnością <strong>część spraw powinna ujrzeć światło dzienne</strong>; wśród opublikowanych dokumentów są jednak także śmieci, które albo nikogo nie zainteresowały, albo stanowiły pożywkę dla tabloidów.</p>
<p>Gdy będziecie zastanawiali się nad przypadkiem Wikileaks, zadajcie sobie jeszcze jedno pytanie: co właściciel tego serwisu zyskał na publikacji tych dokumentów. Czy chodziło mu wyłącznie o <strong>otwarcie na oścież drzwi rządowych biur</strong> i ujawnienie kulisów toczącego się tam życia, czy bardziej o <strong>rozgłos i pieniądze</strong>?</p>
<p>Na zadane pytanie nie dam Wam jednoznacznej odpowiedzi, bo nie potrafię&#8230; Niespodzianka? Zapraszam Was do dzielenia się komentarzami :)</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://eredaktor.pl/media-internetowe/media-internetowe-zagraniczne/wikileaks-ma-problemy-z-hostingiem-slusznie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Multi dziennikarstwo i konwergencja mediów</title>
		<link>http://eredaktor.pl/teoria/multi-dziennikarstwo-i-konwergencja-mediow/</link>
		<comments>http://eredaktor.pl/teoria/multi-dziennikarstwo-i-konwergencja-mediow/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 10 Oct 2010 16:05:36 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Marek Jeleśniański</dc:creator>
				<category><![CDATA[Teoria komunikacji w internecie]]></category>
		<category><![CDATA[dziennikarstwo internetowe]]></category>
		<category><![CDATA[konwergencja]]></category>
		<category><![CDATA[przyszłość internetu]]></category>
		<category><![CDATA[wideo]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://eredaktor.pl/?p=430</guid>
		<description><![CDATA[Miałem okazję porozmawiać o multi dziennikarstwie &#8211; zawodzie łączącym w sobie różne typy dziennikarstwa: prasowe, radiowe, telewizyjne oraz internetowe. Zachęciło mnie to do zastanowienia się nad konwergencją mediów, którą w zmożonym stopniu obserwujemy od kilku lat. Efektem jest krótki film, &#8230; <a href="http://eredaktor.pl/teoria/multi-dziennikarstwo-i-konwergencja-mediow/">Continued</a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Miałem okazję porozmawiać o multi dziennikarstwie &#8211; zawodzie łączącym w sobie różne typy dziennikarstwa: prasowe, radiowe, telewizyjne oraz internetowe. Zachęciło mnie to do zastanowienia się nad konwergencją mediów, którą w zmożonym stopniu obserwujemy od kilku lat. Efektem jest krótki film, pierwszy z planowanej serii na ten temat. Serdecznie zapraszam do zobaczenia i wyrażenia opinii na jego temat oraz prezentowanych w nim tez.<span id="more-430"></span></p>
<p><object width="480" height="385"><param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/FoVYq2uQgtY?fs=1&amp;hl=pl_PL"></param><param name="allowFullScreen" value="true"></param><param name="allowscriptaccess" value="always"></param><embed src="http://www.youtube.com/v/FoVYq2uQgtY?fs=1&amp;hl=pl_PL" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="480" height="385"></embed></object></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://eredaktor.pl/teoria/multi-dziennikarstwo-i-konwergencja-mediow/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Kolejne badania dot. dziennikarstwa internetowego już wkrótce</title>
		<link>http://eredaktor.pl/internet-badania-trendy/kolejne-badania-dot-dziennikarstwa-internetowego-juz-wkrotce/</link>
		<comments>http://eredaktor.pl/internet-badania-trendy/kolejne-badania-dot-dziennikarstwa-internetowego-juz-wkrotce/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 21 Mar 2010 14:50:07 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Marek Jeleśniański</dc:creator>
				<category><![CDATA[Internet: badania i trendy]]></category>
		<category><![CDATA[badania własne]]></category>
		<category><![CDATA[blogi]]></category>
		<category><![CDATA[dziennikarstwo internetowe]]></category>
		<category><![CDATA[praca naukowa]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://eredaktor.pl/?p=409</guid>
		<description><![CDATA[Na wstępie przepraszam Was, że od miesiąca nie zamieściłem żadnej nowej notki &#8211; niestety, ogrom obowiązków zawodowych, w tym zmaganie się z kryzysem, mocno utrudnia znalezienie czasu na pisanie. W ciągu najbliższych dwóch miesięcy chcę powtórzyć badania sprzed dwóch lat, &#8230; <a href="http://eredaktor.pl/internet-badania-trendy/kolejne-badania-dot-dziennikarstwa-internetowego-juz-wkrotce/">Continued</a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Na wstępie przepraszam Was, że od miesiąca nie zamieściłem żadnej nowej notki &#8211; niestety, ogrom obowiązków zawodowych, w tym zmaganie się z kryzysem, mocno utrudnia znalezienie czasu na pisanie.</p>
<p>W ciągu najbliższych dwóch miesięcy chcę powtórzyć badania sprzed dwóch lat, których celem jest <strong>nakreślenie obrazu dziennikarstwa internetowego w Polsce</strong>. Mam nadzieję, że w ich wyniku uzyskam ciekawy materiał porównawczy; bardzo interesuje mnie, w jakim kierunku rozwija się e-dziennikarstwo w naszym kraju.</p>
<p>Planuję także przeprowadzenie <strong>badań dotyczących blogosfery</strong>. Przygotuję ankietę adresowaną zarówno do bloggerów, jak i internautów odwiedzających blogi, Przyjrzę się ponadto zawartości blogów, a wyniki analizy porównam z wnioskami na temat blogosfery amerykańskiej.</p>
<p>Czeka mnie wiele pracy&#8230; Mam nadzieję, że mogę liczyć na Wasz udział w badaniach i ewentualne sugestie dotyczące kwestii, o które mogę zapytać.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://eredaktor.pl/internet-badania-trendy/kolejne-badania-dot-dziennikarstwa-internetowego-juz-wkrotce/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Definicja dziennikarstwa internetowego &#8211; finał</title>
		<link>http://eredaktor.pl/teoria/definicja-dziennikarstwa-internetowego-final/</link>
		<comments>http://eredaktor.pl/teoria/definicja-dziennikarstwa-internetowego-final/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 26 Jul 2008 11:18:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Marek Jeleśniański</dc:creator>
				<category><![CDATA[Teoria komunikacji w internecie]]></category>
		<category><![CDATA[definicje]]></category>
		<category><![CDATA[dziennikarstwo internetowe]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://eredaktor.pl/?p=29</guid>
		<description><![CDATA[Nadszedł finał cyklu, w którym starałem się przedstawić Wam moje pomysły na zdefiniowanie, kim jest eredaktor i czym jest wykonywany przez niego zawód. Niektóre próby poszukiwania punktu odniesienia, który pomógłby w zbudowaniu definicji, okazały się niezbyt udane. Niemniej jednak postaram &#8230; <a href="http://eredaktor.pl/teoria/definicja-dziennikarstwa-internetowego-final/">Continued</a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Nadszedł finał cyklu, w którym starałem się przedstawić Wam moje pomysły na zdefiniowanie, kim jest eredaktor i czym jest wykonywany przez niego zawód. Niektóre próby poszukiwania punktu odniesienia, który pomógłby w zbudowaniu definicji, okazały się niezbyt udane. Niemniej jednak postaram się wszystkie wnioski zebrać i zaprezentować moją propozycję definicji dziennikarstwa internetowego.<span id="more-29"></span></p>
<p><strong>Dziennikarstwo internetowe</strong> to przygotowywanie przekazu dotyczącego wydarzeń i faktów, zgodnego ze specyfiką internetu, i jego rozpowszechnianie za pośrednictwem internetu (a zwłaszcza portali, wortali, blogów, newsletterów, kanałów RSS itp.) do szerokiego grona odbiorców. Mianem dziennikarza internetowego nie można określić kogoś, kto uczestniczy w rozmowach na czacie, czy też zamieszcza w internecie ogłoszenia lub oferty w serwisach aukcyjnych, a także pracowników innych mediów, których dzieła trafiają na łamy stron internetowych. Istotne jest bowiem, aby przekaz ten:</p>
<ol>
<li>miał charakter informacyjny,</li>
<li>był gatunkowo zbliżony do komunikatów medialnych (tożsamych dla mediów tradycyjnych, a także tych związanych jedynie z internetem),</li>
<li>był przygotowany z zamiarem publikacji przede wszystkim w internecie,</li>
<li>oraz przez określony czas był dostępny w internecie (po jego upływie może trafić do archiwum).</li>
</ol>
<p>Mimo wprowadzenia tych ograniczeń, definicja dziennikarstwa internetowego nadal pozostaje szeroka. To dobrze, oceniając ją przez pryzmat internetu jako medium ze swej natury otwartego na każdego, kto chce być nadawcą. Warto jednak &#8211; moim zdaniem &#8211; rozważyć możliwość wyróżnienia co najmniej dwóch typów dziennikarstwa internetowego: dziennikarstwa profesjonalnego i amatorskiego.</p>
<p>Czy zgadzacie się z zaproponowaną przeze definicją? Liczę na uwagi, które pozwolą ją dopracować/zmienić. Zapraszam do dyskusji!</p>
<h3>Przeczytaj też:</h3>
<ul>
<li><a href="http://eredaktor.pl/teoria/definicja-dziennikarstwa-internetowego-cz-1/" title="Definicja dziennikarstwa internetowego - cz. 1">Definicja dziennikarstwa internetowego &#8211; cz. 1</a></li>
<li><a href="http://eredaktor.pl/teoria/definicja-dziennikarstwa-internetowego-cz-2/" title="Definicja dziennikarstwa internetowego - cz. 2">Definicja dziennikarstwa internetowego &#8211; cz. 2</a></li>
<li><a href="http://eredaktor.pl/teoria/definicja-dziennikarstwa-internetowego-cz-3/" title="Definicja dziennikarstwa internetowego - cz. 3">Definicja dziennikarstwa internetowego &#8211; cz. 3</a></li>
</ul>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://eredaktor.pl/teoria/definicja-dziennikarstwa-internetowego-final/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>6</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Definicja dziennikarstwa internetowego &#8211; cz. 3</title>
		<link>http://eredaktor.pl/teoria/definicja-dziennikarstwa-internetowego-cz-3/</link>
		<comments>http://eredaktor.pl/teoria/definicja-dziennikarstwa-internetowego-cz-3/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 25 Jul 2008 14:14:34 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Marek Jeleśniański</dc:creator>
				<category><![CDATA[Teoria komunikacji w internecie]]></category>
		<category><![CDATA[definicje]]></category>
		<category><![CDATA[dziennikarstwo internetowe]]></category>
		<category><![CDATA[prawo prasowe]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://eredaktor.pl/?p=28</guid>
		<description><![CDATA[Kontynuujemy rozważania na temat tego, czy jest i czym nie jest dziennikarstwo internetowego. Dziś zgodnie z obietnicą postaram się oprzeć o polskie prawo prasowe. Jednak coś czuję, że z uwagi na rok 1984, z którego to pochodzi owa ustawa, także &#8230; <a href="http://eredaktor.pl/teoria/definicja-dziennikarstwa-internetowego-cz-3/">Continued</a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Kontynuujemy rozważania na temat tego, czy jest i czym nie jest dziennikarstwo internetowego. Dziś zgodnie z obietnicą postaram się oprzeć o polskie prawo prasowe. Jednak coś czuję, że z uwagi na rok 1984, z którego to pochodzi owa ustawa, także dzisiejsze rozważania przypominać będą bardziej drogę przez bagna niż jazdę autostradą prosto do celu &#8211; ostatecznej definicji.<span id="more-28"></span> </p>
<p>Można powiedzieć, że według kryterium prawnego: dziennikarze internetowym jest ten, kto publikując jakieś treści w internecie podlega prawu prasowemu. Jednak, jak mówi Piotr Waglowski, <em>w praktyce regulacje te są często niespójne, a obowiązki z nich wynikające często niemożliwe do zrealizowania. W efekcie każdy, kto prowadzi blog czy serwis internetowy, w jakimś aspekcie działa na polu nieuregulowanym przez prawo</em> (Michał Karpiński, <em>Blogger wyjęty spod prawa</em> [w:] <em>Press</em>. Numer 8/2006. Strona 69-71.). A wszystko przez to, że ustawa regulująca media pochodzi z 1984 roku, a więc powstała na 9 lat przed uruchomieniem pierwszej strony internetowej. Wprawdzie dopuszcza uznawanie za prasę periodyków ukazujących się nie rzadziej niż raz do roku, upowszechnianych za pomocą „innej techniki” (można by więc za prasę uznać witryny internetowe), jednak w przepisach mowa jest też o stałej numeracji, której przecież zdecydowana większość serwisów nie prowadzi (co z resztą byłoby bardzo niepraktyczne). </p>
<p>Sądy różnie podchodzą do interpretacji przepisów. Na przykład Sąd Rejonowy w Przemyślu uniewinnił dwóch dziennikarzy oskarżonych o prowadzenie niezarejestrowanego w sądzie serwisu internetowego. Sędzia uznał, że <em>strona internetowa nie jest ani dziennikiem, ani czasopismem i nie podlega sądowej rejestracji</em>. Po wielu odwołaniach, w tym zmianach wyroków, ostatecznie do Sądu Najwyższego złożony został wniosek o kasację wyroku uniewinniającego, który został oddalony. W <a href="http://www.sn.pl/orzecznictwo/uzasadnienia/ik/IV-KK-0174_07.pdf" rel="nofollow">uzasadnieniu</a> czytamy miedzy innymi, że <em>jest rzeczą jasną i nie budzącą wątpliwości, że internet nie podlega żadnej rejestracji (…). Internet jest tylko środkiem przekazu podobnie jak ryza papieru. Papieru jako takiego nikt nie może rejestrować, natomiast rejestracji podlega (…) działalność polegająca na zadrukowywaniu papieru i wydawaniu go w formie dziennika bądź czasopisma − a więc prasy. Internet jest środkiem przekazu, za jego pośrednictwem wymienia się korespondencję, podobnie jak przekazuje się korespondencję w formie pisemnej na papierze. Przekaz korespondencji w internecie nie podlega rejestracji, natomiast wydawanie w formie elektronicznej prasy dostępnej w internecie musi być rejestrowane</em>. Trzeba jednak jasno zaznaczyć, że to postanowienie wydane zostało z myślą o tej konkretnej sprawie i ciężko określić, czy będzie miało wpływ na decyzje sądów dotyczące rejestracji serwisów internetowych jako prasy. Wątpliwości dotyczące interpretacji przestarzałego prawa będą istniały tak długo, jak długo nie zostanie ono zmienione…</p>
<p>Czy w świetle nieklarownych przepisów, stosując kryterium prawne, można ułożyć definicję dziennikarstwa internetowego? Jeśli przyjąć, że faktycznie serwisy internetowe nie podlegają rejestracji, nie podlegają one też prawu prasowemu. Tak więc na gruncie polskiego prawa nie sposób skonstruować definicji dziennikarstwa internetowego.I znowu ślepa uliczka&#8230; Jakie wnioski mogę wyciągnąć z tych trzech dni? Zobaczymy jutro &#8211; będziecie mogli przeczytać mogą propozycję definicji, stanowiącą podsumowanie tych chyba trochę nudnych (ale potrzebnych) rozważań. Już dziś zapraszam do polemiki :)</p>
<h3>Przeczytaj też:</h3>
<ul>
<li><a href="http://eredaktor.pl/teoria/definicja-dziennikarstwa-internetowego-cz-1/" title="Definicja dziennikarstwa internetowego - cz. 1">Definicja dziennikarstwa internetowego &#8211; cz. 1</a></li>
<li><a href="http://eredaktor.pl/teoria/definicja-dziennikarstwa-internetowego-cz-2/" title="Definicja dziennikarstwa internetowego - cz. 2">Definicja dziennikarstwa internetowego &#8211; cz. 2</a></li>
</ul>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://eredaktor.pl/teoria/definicja-dziennikarstwa-internetowego-cz-3/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Definicja dziennikarstwa internetowego &#8211; cz. 2</title>
		<link>http://eredaktor.pl/teoria/definicja-dziennikarstwa-internetowego-cz-2/</link>
		<comments>http://eredaktor.pl/teoria/definicja-dziennikarstwa-internetowego-cz-2/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 24 Jul 2008 10:13:46 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Marek Jeleśniański</dc:creator>
				<category><![CDATA[Teoria komunikacji w internecie]]></category>
		<category><![CDATA[definicje]]></category>
		<category><![CDATA[dziennikarstwo internetowe]]></category>
		<category><![CDATA[zarobki]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://eredaktor.pl/?p=27</guid>
		<description><![CDATA[Kontynuujemy rozważania na temat tego, czym jest dziennikarstwo internetowe&#8230; Obiecałem, że spróbuję odnieść się do nieco bardziej zobiektywizowanych kryteriów niż tylko poglądy wybranych osób &#8211; czasem bardzo zasłużonych dla dziennikarstwa internetowego, jak choćby przecierający szlaki Leszek Olszański. Próbując ściślej zdefiniować &#8230; <a href="http://eredaktor.pl/teoria/definicja-dziennikarstwa-internetowego-cz-2/">Continued</a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Kontynuujemy rozważania na temat tego, czym jest dziennikarstwo internetowe&#8230; Obiecałem, że spróbuję odnieść się do nieco bardziej zobiektywizowanych kryteriów niż tylko poglądy wybranych osób &#8211; czasem bardzo zasłużonych dla dziennikarstwa internetowego, jak choćby przecierający szlaki Leszek Olszański. <span id="more-27"></span></p>
<p>Próbując ściślej zdefiniować pojęcie dziennikarza internetowego można wziąć pod uwagę kryterium dochodowe, jak uczyniono w czasie przeprowadzania badań nad dziennikarstwem internetowym w Niemczech pod koniec 2002 roku. Ustalono wtedy, że wezmą w nim <em>osoby pracujące w różnych strukturach redakcyjnych, jak i pojedyncze osoby próbujące swoich sił w dziennikarstwie online (…), które co najmniej 10 proc. swoich dochodów czerpią z tytułu publikacji internetowych</em> (Zbigniew Oniszczuk. Zawód dziennikarza w Niemczech w dobie technicyzacji [w:] pod red. Mariana Gieruli. Współczesny dziennikarz i nadawca. Sosnowiec, 2006. Strona 87).</p>
<p>Jak wskazuje Zbigniew Oniszczuk, przyjęty w tym badaniu pułap dochodów z tytułu publikowania treści w internecie jest wyjątkowo niski. Do tamtej pory w badaniach dotyczących dziennikarzy w Niemczech przyjmowano, że osoby pracujące w tym zawodzie powinny z jego tytułu czerpać minimum 50 proc. dochodów. Jednak biorąc pod uwagę, że internet to medium stosunkowo nowe, a co za tym idzie dochody generowane przez serwisy WWW nie są tak duże, jak w mediach tradycyjnych, decyzja o tak znacznym obniżeniu kryterium dochodowego wydaje się całkiem słuszna. (Z drugiej strony można hipotetycznie założyć, że część respondentów pozostałe 90 proc. dochodów czerpie z tradycyjnego dziennikarstwa, a więc dziennikarstwo internetowe nie jest ich podstawowym zajęciem.) Warto też podkreślić, że w internecie działa liczna grupa dziennikarzy-wolontariuszy (szacuje się, że w czasie przeprowadzania badań dziennikarze-wolontariusze stanowili około 3380 osób spośród liczącego około 7800 osób grona niemieckich dziennikarzy publikujących w internecie), co sprawia, że uwzględnienie kryterium dochodowego nie tylko w przeprowadzaniu podobnych badań, ale i definiowaniu samego dziennikarstwa internetowego może zdeformować jego obraz. Nie zmienia to jednak faktu, że kryterium to jest istotne podczas opisywania i wyróżniania samego zawodu dziennikarza internetowego.</p>
<p>Krótko mówiąc: moim zdaniem ta droga prowadzi donikąd i raczej mnoży pytania i wątpliwości niż je rozwiewa. Jutro spróbujemy oprzeć się o polskie prawo prasowe &#8211; biorąc pod uwagę, że ustawa pochodzi z 1984 roku, może być ciekawie :)</p>
<h3>Przeczytaj też:</h3>
<ul>
<li><a href="http://eredaktor.pl/teoria/definicja-dziennikarstwa-internetowego-cz-1/" title="Definicja dziennikarstwa internetowego - cz. 1">Definicja dziennikarstwa internetowego &#8211; cz. 1</a></li>
<li><a href="http://eredaktor.pl/teoria/definicja-dziennikarstwa-internetowego-cz-3/" title="Definicja dziennikarstwa internetowego - cz. 3">Definicja dziennikarstwa internetowego &#8211; cz. 3</a></li>
</ul>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://eredaktor.pl/teoria/definicja-dziennikarstwa-internetowego-cz-2/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Definicja dziennikarstwa internetowego &#8211; cz. 1</title>
		<link>http://eredaktor.pl/teoria/definicja-dziennikarstwa-internetowego-cz-1/</link>
		<comments>http://eredaktor.pl/teoria/definicja-dziennikarstwa-internetowego-cz-1/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 23 Jul 2008 09:01:11 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Marek Jeleśniański</dc:creator>
				<category><![CDATA[Teoria komunikacji w internecie]]></category>
		<category><![CDATA[definicje]]></category>
		<category><![CDATA[dziennikarstwo internetowe]]></category>
		<category><![CDATA[konfrontacja poglądów]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://eredaktor.pl/?p=26</guid>
		<description><![CDATA[Nie odkryję Ameryki stwierdzeniem, że ciężko jednoznacznie określić, czym jest dziennikarstwo internetowe. Wpływ na to ma sam charakter medium (nadawcą może być każdy użytkownik, jednak nie sposób wszystkich uznać za dziennikarzy internetowych). Poza tym, jak pisze Leszek Olszański, ten błyskawicznie &#8230; <a href="http://eredaktor.pl/teoria/definicja-dziennikarstwa-internetowego-cz-1/">Continued</a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Nie odkryję Ameryki stwierdzeniem, że ciężko jednoznacznie określić, czym jest dziennikarstwo internetowe. Wpływ na to ma sam charakter medium (nadawcą może być każdy użytkownik, jednak nie sposób wszystkich uznać za dziennikarzy internetowych). Poza tym, jak pisze Leszek Olszański, <em>ten błyskawicznie rozwijający się w ostatnich latach gatunek do końca nie zdążył się wykształcić, okrzepnąć i uniezależnić</em>. W efekcie – jego zdaniem – za dziennikarza internetowego można uznać dziennikarza prasowego, którego teksty pojawiają się na stronach internetowych gazet i czasopism, oraz dziennikarzy radiowych i telewizyjnych, których nagrania udostępniane są w internecie w różnej postaci.<span id="more-26"></span></p>
<p>Autor książki „Dziennikarstwo internetowe” nie przedstawił w niej jednoznacznej definicji dziennikarza internetowego, nakreśla jedynie pewne cechy, które powinny go wyróżniać. Propozycję definicji dziennikarstwa internetowego (sprzeczną z resztą z tym, na co zwrócił uwagę w swojej książce) zaprezentował w wywiadzie zamieszczonym w miesięczniku „Loża”: <em>dziennikarstwo internetowe to po prostu dziennikarstwo uprawiane z myślą o publikacji materiału w sieci zamiast w mediach tradycyjnych. Ta drobna zmiana niesie jednak ze sobą doniosłe różnice. Dziennikarzem internetowym nie jest np. pracownik gazety, którego artykuły po złamaniu kolumn automatycznie lądują na oficjalnej stronie WWW redakcji</em>.</p>
<p>Leszek Olszański w przytoczonej definicji odwołuje się do pojęcia dziennikarstwa (<em>to po prostu dziennikarstwo&#8230;</em>), przez które najczęściej rozumie się <em>dziedzinę działalności intelektualnej w środkach społecznego przekazu, której celem i efektem jest przygotowanie i rozpowszechnienie materiałów informacyjnych i publicystycznych</em> (definicja pochodzi z &#8222;Encyklopedia wiedzy o prasie&#8221; pod red. Juliana Maślanki; Wrocław, 1976; strona 72). Warto przy tym zwrócić uwagę, że jasno określił granicę między dziennikarstwem internetowym a innymi formami dziennikarstwa. Można uznać to za dowód zmiany poglądów (wywiad został opublikowany po wydaniu książki „Dziennikarstwo internetowe”), mającej swoje uzasadnienie w przeobrażającym się modelu komunikowania: media internetowe stają się coraz bardziej autonomiczne względem tych tradycyjnych, z których często wyrastały. W zaproponowanej przez niego definicji nie pada natomiast słowo o formie przekazu, który można by uznać za „dziennikarski”, co z uwagi na specyfikę medium ma dość istotne znaczenie.</p>
<p>Z kolei w angielskiej edycji Wikipedii dziennikarstwo internetowe definiowane jest jako przygotowywanie relacji na temat wydarzeń i faktów z myślą o publikacji w internecie i rozprowadzanie jej za jego pośrednictwem. Autor tej definicji (pozostaje on anonimowy) nie wprowadza jednak żadnych istotnych rozgraniczeń, np. co do formy publikowanej relacji, w efekcie czego za dziennikarza internetowego można uznać bardzo szeroką grupę osób publikujących w internecie. Nie określił też jednoznacznie, czy mianem tym można określić przedstawicieli mediów tradycyjnych, którzy swoje artykuły, nagrania itp. publikują na stronach WWW.</p>
<p>Warto również przytoczyć definicję przygotowaną w oparciu o wypowiedzi Peggy Collins, pracującej w portalu MSN Money, przytoczone przez autorkę bloga <a href="http://www.girljournalist.com" rel="nofollow">Girl Journalist</a>. Dziennikarstwo internetowe jej zdaniem nie jest powielaniem tego, co publikowane jest w mediach tradycyjnych. To <em>organizowanie faktów, opowiadanie historii, dzielenie się doświadczeniami, otrzymywanie zwrotnych opinii oraz konwersacja  w internecie. A wszystko to winno odbywać się we właściwej sobie kolejności</em>. </p>
<p>Nie sposób zgodzić się z tym, że mianem dziennikarstwa internetowego można uznać dyskusję, która toczy się w internecie już po zamieszczeniu materiału dziennikarskiego. Odbieranie zwrotnych komunikatów i odpowiadanie na nie stanowi istotną część pracy dziennikarza internetowego (i jest jedną ze specyficznych cech internetu, dobitnie świadczącą o jego interaktywności), zaś same komunikaty mogą docierać do wielu odbiorców (najczęściej komentarze czytać mogą wszyscy internauci). Jednak tworząca się w efekcie konwersacja nie stanowi formy dziennikarskiej ekspresji. Najczęściej zwrotne opinie nie przypominają któregoś z gatunków prasowych, należy też przyjąć, że ze swej istotny nie stanowią o faktach i wydarzeniach, a jedynie prezentują opinię osób je zamieszczających. To tak, jakby za dziennikarstwo uznać rozmowę prowadzoną na czacie – choć jej rezultat, opublikowany na przykład w formie wywiadu, owszem. </p>
<p>W dalszych rozważaniach nad definicją dziennikarstwa internetowego, warto podjąć próbę nawiązania do bardziej zobiektywizowanych punktów odniesienia: kryterium dochodów czerpanych z pracy dziennikarza internetowego oraz kryterium prawnego. Uczynię to w kolejnych wpisach, a finałem pewnego rodzaju cyklu &#8211; mam świadomość, że nieco nudnego, ale jednocześnie bardzo ważnego :) &#8211; będzie moja autorska definicja dziennikarstwa internetowego. Już teraz zapraszam do skonfrontowania jej z Waszymi odczuciami &#8211; może wspólnymi siłami uda nam się wypracować definicję idealną?</p>
<h3>Przeczytaj też:</h3>
<ul>
<li><a href="http://eredaktor.pl/teoria/definicja-dziennikarstwa-internetowego-cz-2/" title="Definicja dziennikarstwa internetowego - cz. 2">Definicja dziennikarstwa internetowego &#8211; cz. 2</a></li>
<li><a href="http://eredaktor.pl/teoria/definicja-dziennikarstwa-internetowego-cz-3/" title="Definicja dziennikarstwa internetowego - cz. 3">Definicja dziennikarstwa internetowego &#8211; cz. 3</a></li>
</ul>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://eredaktor.pl/teoria/definicja-dziennikarstwa-internetowego-cz-1/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

