Tak! W zasadzie w tym miejscu mógłbym zakończyć wpis, gdyby nie mały szczegół – wysokość zarobków. Podejrzewam, że większości z Was nie usatysfakcjonują przychody rzędu 10 złotych rocznie. By blogowanie było zajęciem zyskownym, trzeba w nie wkładać wiele wysiłku i serca. Przyda się także znajomość kilku zasad marketingu internetowego. czytaj więcej
Tag marketing w internecie
29 kwietnia w Warszawie odbędzie się konferencja, w czasie której omawiane będą zagadnienia związane z promocją instytucji kultury za pośrednictwem serwisów Web 2.0. Ale nie tylko. W programie przewidzianych jest także kilka ogólniejszych wykładów związanych z internetem drugiej generacji oraz promocją w internecie. czytaj więcej
Firmy coraz rzadziej decydują się na przeprowadzenie kampanii w internecie, która miałaby zostać oparta na billboardach, bannerach i innych formach reklamy standardowej. Niech nie mylą Was rosnące w szybkim tempie wydatki na promocję w sieci (odsyłam Was do wpisu Co z tego, że reklama internetowa prześcignęła prasową?). Duża część reklamowego tortu należy bowiem do Google oraz innych firm oferujących linki sponsorowane i reklamę kontekstową. Mniejsi gracze, aby przekonać do siebie reklamodawców, muszę się mocno natrudzić…
Aby pozyskać kontrahentów, trzeba ich zrozumieć – reklama ma być dla nich motorem napędzającym sprzedaż. Na szczęście dla wydawców serwisów internetowych wciąż są obszary, gdzie reklama bannerowa (lub – jak kto woli – display’owa) jest dobrą inwestycją. czytaj więcej
Wczoraj wyjątkowo wracałem do domu pociągiem. Ponieważ skończyłem czytać raport Co działa w polskim e-commerce, sięgnąłem do plecaka i wyjąłem książkę Davida Meermana Scotta. Zaczytałem się w niej, jak w niezłej powieści – a to przecież książka dotycząca zasad marketingu i PR w internecie, czego z resztą nawet nie próbuje ukrywać jej tytuł: Nowe zasady marketingu i PR: jak korzystać z komunikatów informacyjnych, blogów, podcastingu, marketingu wirusowego oraz mediów internetowych w celu bezpośredniego dotarcia do nabywcy. czytaj więcej
Jak zapewnia Google, każdej minuty na YouTube internauci wrzucają 20 godzin różnego rodzaju filmów wideo. Ciężko w tym gąszczu wypromować swój klip. Dostrzegło to Google i postanowiło pomóc… Bynajmniej jednak nie poprzez wprowadzenie jakichś nowatorskich mechanizmów społecznej oceny wideo. Za promowanie filmów trzeba zapłacić, a narzędziem, które ma to umożliwić, jest system Google AdWords, służący dotąd do zamieszczania reklam kontekstowych w wyszukiwarce Google oraz na partnerskich stronach www (które zrzeszone są w programie Google AdSense). czytaj więcej