Tag prawo prasowe

Ikona wpisu:: Rejestrować stronę w sądzie, czy nie?
0 komentarzy

To pytanie wraca jak bumerang i tak chyba pozostanie jeszcze przez jakiś czas. Zdaniem niektórych serwisy internetowe stanowią formę działalności prasowej i z tego powodu podlegają obowiązkowi rejestracji. Ostatnio zapytałem o to Piotra Waglowskiego, autora serwisu vagla.pl. czytaj więcej

Ikona wpisu:: Czy nowe prawo medialne ograniczy wolność słowa?
2 komentarze

To pytanie zadano uczestnikom audycji w radiu TOK FM – Piotrowi Waglowskiemu oraz Igorowi Ostrowskiemu. Związane jest z nowelą ustawy o radiofonii i telewizji, którą Sejm przegłosował 4 marca i której losy ważą się teraz w Senacie. Na niejasno zdefiniowanych nadawców audiowizualnych działających w internecie nakłada ona obowiązek rejestracji w Krajowej Radzie Radiofonii i Telewizji. Czy będzie dotyczyć to także bloggerów? czytaj więcej

Ikona wpisu:: Wikileaks ma problemy z hostingiem. Słusznie?
0 komentarzy

Wikileaks.org – serwis internetowy, który stoi za wyciekiem wielu tajnych dokumentów ujawniających m.in. kulisy polityki zagranicznej Stanów Zjednoczonych – nie ma gdzie się podziać. Po tym, jak strona oparła się atakowi DDoS, właściciele serwisu postanowili skorzystać z usługi Amazon Web Services, dostarczanej przez właściciela największego na świecie sklepu internetowego. Ten jednak „ze względów proceduralnych” rozwiązał umowę z Wikileaks. czytaj więcej

Ikona wpisu:: Blogi nie będą wymagały rejestracji?
0 komentarzy

Wiele wskazuje na to, że bloggerzy i właściciele małych stron nie będą musieli składać w sądzie wniosków o rejestrację ich stron jako prasy. To efekt burzy, jaka rozpętała się po doniesieniach dotyczących przygotowywanej nowelizacji Prawa prasowego (obecnie obowiązująca ustawa pochodzi z 1984 roku). czytaj więcej

Ikona wpisu:: Definicja dziennikarstwa internetowego – cz. 3
0 komentarzy

Kontynuujemy rozważania na temat tego, czy jest i czym nie jest dziennikarstwo internetowego. Dziś zgodnie z obietnicą postaram się oprzeć o polskie prawo prasowe. Jednak coś czuję, że z uwagi na rok 1984, z którego to pochodzi owa ustawa, także dzisiejsze rozważania przypominać będą bardziej drogę przez bagna niż jazdę autostradą prosto do celu – ostatecznej definicji. czytaj więcej