To miało miejsce dawno temu – w roku 2005, o ile mnie pamięć nie myli. Założony przeze mnie serwis internetowy, obecnie funkcjonujący pod nazwą PC Centre, miał wkroczyć na nowe tory, a dowodem następującej z wolna profesjonalizacji miało być wykupienie domeny .pl. Jednak wówczas sprawa nie była tak prosta jak dziś, a i realia rynkowe były zupełnie inne. czytaj więcej
Tag źródła zysków
Ten wpis paradoksalnie będzie bardzo osobisty i wyjątkowo szczery. Inspiracją dla podjęcia tego niebywale ważnego, ale jednocześnie lekceważonego tematu, jest dyskusja, jaka wywiązała się między mną a dwoma początkującymi dziennikarzami. Zapytano mnie o sposoby promocji treści oraz o moje początki, w tym o działania, jakie podejmowałem, by wypromować PC Centre.
Odpowiedziałem, że wszystko powinno zacząć się od określenia celu istnienia serwisu. (Będę mówił o zakładaniu/prowadzeniu strony; pamiętajcie jednak, że dziennikarze rozpoczynający pracę w już istniejącej redakcji, również powinni odpowiedzieć sobie na pytanie „po co?”.) czytaj więcej
IAB Polska zdecydowała się na aktualizację standardów dotyczących display’owej reklamy internetowej. Zwiększono minimalne wagi kreacji – według nowych zaleceń, zależnie od rodzaju reklamy, powinny wynosić one 40 lub 60 KB. Uporządkowano także kwestię reklam rozwijanych (po skierowaniu na nią kursora myszy lub kliknięciu) oraz uruchamianych na warstwie (zakrywających treść). czytaj więcej
W sieci można spotkać naprawdę wiele różnorakich rodzajów reklam internetowych. Dzielą się one nie tylko na denerwujące i bardzo denerwujące (:)), ale również na reklamy statyczne i animowane, „stałe” (znajdujące się zawsze w tym samym miejscu) i uruchamiane na warstwie (znajdujące się „nad” stroną i/lub podążające za użytkownikiem).
Znajomość dostępnych form reklamowych jest niebywale ważna – reklamodawcom pomaga lepiej zrealizować założone cele, a wydawcom: przekonać kolejnych klientów i zwiększyć stopień monetyzacji (modne słowo :)) przestrzeni reklamowej. czytaj więcej
Ostatnio z trudem znajduję czas na pisanie, co z resztą zapewne zauważyliście. Kryzys w branży interaktywnej… Zamiast redagować kolejne wpisy muszę robić za speca od windykacji… Ale, jak to mówią, „co nas nie zabije, to nas wzmocni” – traktuję to jako kolejną lekcję w szkole życia.
Być może część z Was doświadcza podobnych problemów – agencje interaktywne i serwisy internetowe oferujące przestrzeń reklamową łączy bowiem jedno: realizują zlecenia związane z marketingiem. Smutna prawda jest taka, że jak przychodzi do cięć, te często zaczyna się od działań reklamowych, bo one zazwyczaj nie przekładają się na zyski tu i teraz. czytaj więcej