27.09.2008

Błędy: jak nie tytułować newsów

Jakiś czas temu popełniłem wpis na temat dobrych tytułów newsów. Przeglądając wiele stron internetowych co chwilę napotykam jednak na tytuły, którym do ideału naprawdę wiele brakuje. Dlatego raz jeszcze chciałem poruszyć ten temat.

Przytoczę kilka tytułów i opiszę, dlaczego moim zdaniem są one złe.

  1. “7 osób w golfie, 5 zginęło” – aktualność na stronie TVN24.pl, z dzisiaj z godz. 8:30. Tego tytułu po prostu nie rozumiem. Siedem osób ubrało golfa i pięć z nich zginęło, bo ów golf pecha przynosi? W rzeczywistości chodziło o tragiczny wypadek… W tytule wystarczyłoby dopisać, że “7 osób podróżowało (jechało) w golfie”, albo zmienić na: “5 z 7 osób jadących golfem nie żyje”.
  2. “Edycja Rozszerzona Wiedźmina”. Co z nią? Wycofano ją ze sprzedaży, trafiła na rynek, świetnie się sprzedaje? Brakuje orzeczenia, które zasugerowałoby faktyczny problem poruszony w aktualności.
  3. “Najświeższe informacje od Google News”. Aktualność dotyczy uruchomienia polskojęzycznej usługi Google News, która agreguje newsy w języku w polskim. Tytuł nie jest precyzyjny, wręcz nieco mylący, ponieważ Google News działa już ze dwa lata, tymczasem od niedawna monitoruje także polskie witryny. No i jest niezgodny z zasadą neutralnego punktu widzenia, bo to nie dziennikarzowi oceniać, czy informacje dostarczane przez Google News są najświeższe. Postawie moje orzechy (bo dolarów jeszcze nie mam) na to, że serwisy, które pierwotnie zamieściły informacje (później agregowane przez Google), były szybsze od Google News, a więc mają świeższe informacje. No chyba że Google opracowało jakąś technologię zajmującą się proroctwami :)

Ktoś mi może powiedzieć, że np. powyższe tytuły – przez to, że są nie do końca jasne – przyciągają uwagę. I nawet przyznam rację. Tylko użytkownik, który raz czy drugi kliknie w nadziei uzyskania jakichś interesujących informacji, a tymczasem news jest o niczym – rozczaruje się i w efekcie może nie wrócić na stronę.

Tytuły aktualności, ale także innego typu publikacji zamieszczanych na łamach stron internetowych, są ważne. Muszą być od samego początku możliwie najlepsze: zachęcające do przeczytania nie tym, że mogą kryć się za nimi informacje rozmaitego rodzaju, a swoją precyzją i odpowiednim doborem słów. Ów dobór zależy oczywiście od charakteru medium internetowego, w jakim pracujemy. Innych zwrotów używa się na blogu, innym na portalu plotkarskich (które ostatnio powstają, jak grzyby po deszczu), a jeszcze innych w poważnych serwisach informacyjnych i wortalach.

Żyjemy w dobie ciągłej pogoni za wysoką pozycją strony w wyszukiwarkach. Wiele osób prowadzących strony internetowe inwestuje sporo czasu (a czasem i pieniędzy) w optymalizację witryn pod kątem Google (na polskim rynku inne wyszukiwarki w zasadzie się nie liczą). Jednym z elementów skutecznego pozycjonowania jest umieszczanie odpowiednio sformatowanych tytułów w adresie URL. Stąd każda zmiana tytułu niesie za sobą zmianę adresu. Jeżeli dana publikacja została już zindeksowana, w konsekwencji powoduje to niepotrzebny bałagan – np. dostęp do strony jest niemożliwy z poziomu wyszukiwarki, ponieważ po edycji tytułu news dostępny jest pod zupełnie innym adresem…

Odsyłam do wcześniejszego wpisu na temat prawidłowego nadawania tytułów aktualności.

Jeśli chcesz, możesz pobierać komentarze do tego wpisu, korzystając z kanału RSS. Zapraszam Cię też do skomentowania wpisu lub odniesnienia się do niego na Twoim blogu i wysłania trackbacku.

Dodaj komentarz

Musisz zalogować się, aby móc pisać komentarze. Jeśli nie masz jeszcze konta, zarejestruj się! To potrwa tylko chwilę.

(C) 2008-2010 by Marek Jeleśniański, all rights reserved. RSS: wpisy, komentarze.
Design and XHTML/CSS: agencja interaktywna Oxido.