Strony internetowe administracji publicznej powinny być nie tylko bogate w treść

Ikona wpisu:: Strony internetowe administracji publicznej powinny być nie tylko bogate w treść
2 komentarze

Ostatnio wiele uwagi poświęcam stronom internetowym rządu i samorządów. Często zawierają one wiele interesujących informacji, jednak przez to, że odpowiedzialne za nie osoby nie znają wielu istotnych zasad dziennikarstwa internetowego, wkładany w nie wysiłek nie przynosi oczekiwanych efektów. Tymczasem strona internetowa prowadzona wedle dziennikarskiego rzemiosła może przynieść wiele korzyści, także… politycznych.

Uważam, że jednym ze wzorów w sferze medialnej powinni być dla nas Brytyjczycy. Przede wszystkim ze względu na wysoką jakość programów tworzonych przez BBC oraz z uwagi na wypracowane przez tę spółkę standardy etyczne. Ale także z uwagi na duże zaufanie obywateli Wielkiej Brytanii do informacji publikowanych na rządowych stronach internetowych (w tej sferze wyróżniają się podobno także Niemcy).

Tymczasem jaki jest stosunek Polaków do polityki – każdy widzi. Nie chciałbym się zbyt długo rozwodzić nad przyczynami tego stanu rzeczy. Wiem natomiast, że jednym z najlepszych sposobów na to, by poprawić wizerunek polityków, jest otwarcie się na potrzeby (informacyjne) obywateli. Jeśli ci będą rozumieli działania władz, łatwiej przyjdzie im zgodzić się na planowane zmiany; będą mieli – jakże ważne w demokracji – poczucie kontroli. Sama komunikacja z mediami, które – co naturalne i w gruncie rzeczy dobre – dokonują selekcji informacji, nie wystarczy (zwłaszcza w sferach, które nie są atrakcyjne medialnie).

Co jednak z tego, że któryś z urzędników szczegółowo opisze planowane reformy… Może (ów urzędnik) być nawet dumny ze swojego tekstu (w końcu – skoro jest szczegółowy – musiał włożyć w niego sporo pracy). Jednak gdy przychodzi do oceny obiektywnych efektów, nadchodzi rozczarowanie.

Treść stron internetowych należy bowiem dostosować do:

  • reguł związanych z percepcją tekstu czytanego na ekranie monitora;
  • zdolności komunikacyjnych odbiorców z grupy docelowej (nie mam tu na myśli tylko kompetencji wynikających z poziomu edukacji, lecz także tych, które związane są ze zdrowiem, np. niepełnosprawności);
  • aktualnych potrzeb i przyzwyczajeń odbiorców.

Niestety, wielu polskich urzędników nie ma pojęcia o tych kluczowych kwestiach. Przeglądając strony internetowe administracji publicznej można odnieść wrażenie, że ich treść opracowana została na potrzeby jakiejś książki/fachowego periodyku, a nie strony internetowej. Wówczas nawet najrzetelniej opracowany tekst nie przynosi oczekiwanych efektów:

  • internautom nie chce się go czytać (nie tylko ze względu na objętość tekstu, ale także z uwagi na brak elementów wzbogacających treść);
  • ci czytelnicy, którzy „przebiją się” przez długi/źle zredagowany tekst, nie zapamiętują zbyt wielu informacji.

Jednak problem nie sprowadza się tylko do kwestii „okołotechnicznych” (choć w mojej ocenie to największy problem; kwestie stricte techniczne zostawiam bez echa). Także nad sposobem redakcji informacji należy popracować.

Niestety, urzędnicy odpowiedzialni za aktualizacje stron internetowych różnych instytucji często zamieszczają na ich stronach teksty, które swoją formą niczym nie różnią się od notatki służbowej. Takie teksty – pełne dat, nazwisk i baaardzo długich nazw stanowisk – są nudne. Dlatego w mojej ocenie każda osoba, która zajmuje się redakcją treści na potrzeby internetu (abstrahując już od stron urzędowych), powinna mieć minimum wiedzy z zakresy e-dziennikarstwa.

Wówczas obywatele łatwiej przyswoją sobie informacje zamieszczone na stronach internetowych i w efekcie z większym zrozumieniem podejdą do rzeczowych reform.

Myślę, że dziś internet jest istotnym kanałem komunikowania politycznego. A strona internetowa organu administracji jest świetnym narzędziem, by na bieżąco (a nie tylko w czasie kampanii wyborczej) informować, wzbudzać zaufanie i budować kapitał polityczny. (Jestem w trakcie lektury wyników badań na temat wykorzystania internetu w poprzedniej kampanii wyborczej. Podzielę się z Wami najciekawszymi wnioskami.)

Za kilka(naście) tygodni chciałbym rozpocząć badania dotyczące stron internetowych administracji publicznej i znaleźć odpowiedzi na pytania o oczekiwania użytkowników i o efekty pracy urzędników. Już dziś zapraszam do udziału!

Komentarze

Wpis zatytułowany „Strony internetowe administracji publicznej powinny być nie tylko bogate w treść” został skomentowany 2 razy. Dzięki!

  1. Marek Jeleśniański

    Zapraszam do komentowania! Napisz, co sądzisz o tym wpisie i jaka jest Twoja opinia na podjęty przeze mnie temat. Jeżeli podoba Ci się ta notka, udostępnij ją proszę w serwisach społecznościowych.

  1. Art. 7 Konstytucji brzmi: „Organy władzy publicznej działają na podstawie i w granicach prawa.”

  2. Oczywiście, że instytucje państwowe powinny działać w granicach prawa, ale to chyba nie koliduje z tym, co napisałem? :)

Dodaj komentarz

Login to post a comment. If you do not have an account yet, sign up - it takes only a minute.